Norwegia: muzułmanki celem ataków przeciwników chust
Muzułmańskie Stowarzyszenie w Trondheim w Norwegii narzeka, że ostra dyskusja na temat noszenia hidżabów, uderza rykoszetem w muzułmanki.
Jorunn Jasmin Oksvold, przewodnicząca Muzułmańskiego Stowarzyszenia w Trondheim, czuje się celem antymuzułmańksiej kampanii. Jej zdaniem muzułmanki w Trondheim są obiektem niezdrowego zainteresowania.
Mówi o przypadkach prób zdzierania chust z głów muzułmanek. Przykład, na który się powołuje to zeznania składane na policji przez kobietę z córką, które zostały napadnięte przez pijanego mężczyznę. Próbował on przestraszyć dziecko oraz zerwać chustę z głowy matce. Obserwujący całe zdarzenie ludzie nie zareagowali.
Oksvold łączy wzrost zagrożenia z wypowiedzią norweskiej Partii Postępu (FRP) o podstępnej islamizacji. Sprawa hidżabów stała się głośna i jest jasne, że angażuje ludzi. Czujemy, że jako grupa jesteśmy stygmatyzowani i widzimy poważne zmiany w formach ataków na muzułmanów, mówi Oksvold.
Uważa, że Urząd Miejski w Trondheim powinien stać się liderem w poprawie warunków muzułmańskich kobiet. Państwo norweskie powinno chronić nietykalność fizyczną i prawa kobiet do wolności religijnej.
A co zrobi z dyskryminacją płciową, która kryje się pod płaszczykiem religijności? Są w Europie i muzułmańskie feministki jak np. Fadela Amara minister w rządzie Sarkozy’ego, które uważają, że chusta to przejaw totalitaryzmu i takie stwierdzenia nie przeszkadzają im w wyznawaniu islamu.
Jan Wójcik na podst islamineurope.com


Ciekawe, że nasze i zresztą wszystkie feministki zupełnie nie widzą, że chusty to przejaw skrajnego męskiego szowinizmu i nigdy nie protestują ani w tej sprawie, ani w sprawach wymuszonych małżeństw z nieletnimi, ani w sprawie kamienowania itd itd itd.
Tu masz rację, nie wpuściły nas kiedyś na manifę, bo byliśmy niepoprawni politycznie.
26/06/2009 Aisha Baranowska polska muzulmanka w Anglii napisał
JAK NIE BURKI, TO HIJABY… JAK NIE TURCJA ALBO FRANCJA – TO NORWEGIA!!! CO TO MA ZNACZYC?! CZY TO JEST WASZA DEMOKRACJA, KTÓREJ PODSTWA JEST PRZECIEZ WOLNOSC JEDNOSTKI?! PRAWO DO PRAKTYKOWANIA I WYZNAWANIA DOWOLNEJ RELIGII?! NIETYKALNOSC I WYBÓR?!… A MUZULMANSKA FEMINISTKA, TAK DO WASZEJ WIADOMOSCI, NIE NAZWALABYM KOBIETY, KTÓRA POTEPIA HIJAB JAKO ZNAK NIZSZOSCI KOBIETY! SZOWINISCI SA WSZEDZIE, NIE TYLKO W ISLAMIE, A MEZCZYZNA NIE POTRZEBUJE HIJABU, ZEBY KONTROLOWAC KOBIETE ALBO JA PRZESLADOWAC – JESLI CHCE, TO I TAK BEDZIE TO ROBIL, NAWET BEZ HIJABU! HIJAB NIE MA TU NIC DO RZECZY… MUZULMANSKA FEMINISTKA TO OKRESLENIE KOBIETY RACZEJ PRAKTYKUJACEJ, SWIADOMEJ SWOJEJ WIARY I NOSZACEJ CHUSTE – WSKAZUJACEJ NA FEMINISTYCZNE ASPEKTY ISLAMU… OWSZEM, TAKOWE ISTNIEJA, WBREW TEMU, CO SIE POWSZECHNIE SADZI!
26/06/2009 Aisha Baranowska polska muzulmanka w Anglii napisał
Niech nie sądzi Pani, że w demokracji wszystko wolno, demokracja to nie anarchia, są sekty zakazane, które mają szkodliwe dla państwa i społeczeństwa poglądy jak scjentologia w Niemczech czy satanizm.
PS: Proszę używać małych liter bo ciężko się te duże czyta i nie musi Pani krzyczeć.
19/09/2009 Aisha Baranowska napisał
No, przepraszam szanownego pana! Czy Pan mnie tu przyrównuje do satanistki albo scjentolozki…?! Bo ISLAM TO NIE SATANIZM I DALEKO MU DO SCJETOLOGII…;(- Islam to normalna religia, która ma prawo istniec i sie rozwijac, tak samo jak kazda inna. I nie jest demokracja taka demokracja, która dziala tylko w jedna strone – napisal pan, ze pewnych rzeczy nie wolno w demokracji, bo sa szkodliwe – dobrze, a nie bylo szkodliwe opublikowanie karykatur Muhammada w dunskiej gazecie, mimo ze to BYLO ostre NADUZYCIE wolnosci slowa i PRZEKROCZENIE tego, co w demokracji wolno…???!!! To tak na marginesie… Zapraszam do otwartej dyskusji mailowo: aisha_baranowska@yahoo.co.uk , o ile oczywiscie mam do czynienia z czlowiekiem inteligentnym, albowiem czlowiek swiatly bedzie mial n tyle otwarty umysl, zeby najpierw zapoznac sie z przedmiotem dyskusji w sposób obiektywny, zanim w ogóle zabierze glos w tej sprawie…;-) Pozdrawiam.
Po pierwsze od tego jest portal, żeby dyskusję toczyć tutaj, interesuje nas publiczna dyskusja, a nie ciche wymiany mailowe, chyba żeby była to wymiana z jakimiś decydentami, specjalistami, naukowcami. To tak, żeby nadać rzeczom właściwe proporcje.
Nie porównuję pani do satanistów czy scjentologów. Jeżeli przeczyta pani ciąg dyskusji, to zrozumie, że jest to odpowiedź na pani stwierdzenie dot. demokracji jako „prawa do wyznawania dowolnej religii”. I na przykładach pokazuję, że nie dowolnej Religie, które działają przeciwko ludziom, muszą liczyć się z zakazem działalności, ponieważ ich działanie jest bezprawne. Jeżeli więc jakieś islamskie ugrupowanie, związek będzie postępować przeciwko naszym prawom może zostać zakazane i czasami wydaje mi się, że niektórych religijnych złoczyńców chroni wielowiekowa tradycja. (uwaga nie odnosić tego zdania do jakichkolwiek religii i antyreligijności czy ateizmu)
Demokracja opiera swoje podstawy na ważnym prawie, prawie do wolności wypowiedzi, nawet obrażającej wypowiedzi (potwierdzają to wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uchwały Rady Europy, decyzje sądów w poszczególnych państwach, również w przypadku karykatur Mahometa).Bez tego prawa łatwo przekształcić demokrację w ustrój niedemokratyczny, np. teokrację jeżeli zakaże się nie tylko karykaturowania jakichś postaci, ale idąc dalej krytykowania religijnych przepisów, które mogą wydawać się bzdurne lub co gorsza nieludzkie.
Co więcej jeżeli spojrzy pani na historię karykatur Mahometa, przyczyny ich powstania, to jest prowokacja usprawiedliwiona właśnie wolnością słowa i zabraniem głosu w debacie publicznej. Ich rysownik stworzył je jako prowokację, kiedy okazało się, że nie można znaleźć ilustratorów do książeczek o Mahomecie, bo ludzie boją się zemsty fanatyków. Jednym słowem z mojego punktu widzenia był to akt odwagi i protestu, to że zostało to potem rozdmuchane i użyte w celach politycznych to drugie dno tej historii, o tym może przeczytać pani u nas na portalu w innych artykułach.
Wracając do najważniejszej pani tezy „islam to normalna religia, która ma prawo istnieć i się rozwijać”. Nie wiem jak zdefiniować normalną religię, czy istnieje coś takiego jak norma w kwestii religii, ale na pewno istnieją ramy, w których religia (także i islam) może funkcjonować i się rozwijać, te ramy to przestrzeganie prawa, również praw człowieka. Kiedy liczni przedstawiciele religii krzyczą zakazać mówienia tego i tamtego, podzielić baseny na baseny dla mężczyzn i dla kobiet, wprowadzić prawo podyktowane przez naszego Boga… to raczej zastanowiłbym się czy te ramy nie są przekraczane. Podsumowując nawet bardzo chciałbym i w moim prywatnym interesie jest, żeby islam się rozwijaj, tylko nie wiem czy akurat w tą stronę, którą pani uważa za słuszną. Bardziej interesujące są dla mnie propozycje stawiane przez ludzi jak Bassam Tibi.
21/09/2009 Cogito napisał
Córko, islam nie jest normalną religią bo jej nieodłącznym atrybutem jest prawo szariatu i dyskryminacja oraz narzucanie niewiernym swoich zwyczajów i praw, a ma prawo istnieć w Europie tylko i wyłącznie pod warunkiem przestrzegania praw człowieka zapisanych w Europejskiej Karcie Praw Człowieka. Wy islmiści macie tendencję do: a) dostrzegania tylko tych praw, które są wygodne dla was i b) interpretowania praw niezgodnie z ich treścią i intencją prawodawców.Poniżej cytuję przykładowo podstawowe prawa człowieka, które Wy w większości jawnie lub :prawo do życiazakaz torturprawo do wolności i bezpieczeństwaprawo do rzetelnego procesuzakaz karania bez ustawyposzanowanie życia prywatnego i rodzinnegowolność myśli, sumienia i wyznaniawolność słowa Jak z powyższego wynika, nie ma tam pojęcia „nadużycia wolności słowa”. Wolność słowa znaczy tyle, że każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, bez względu na to czy innym się one nie podobają czy nie. Podobnie jak nie istnieje tzw. „obraza religii”. Całe to bredzenie o obrazie religii jest niczym innym jak negowaniem prawa ludzi do wolności myśli, sumienia i wyznania, gdyż ma na celu zakazanie ludziom myślenia i krytykowania np.islamskich zabobonów lub co gorsza przestępstw w imię religii.
Pani Baranowska, pani tego sama nie zobaczy, więc ja pani powiem: pani jest chora. Zatruta. Zatruła panią antyludzka ideologia, jaką jest islam. To nie żadna religia, to choroba duszy! Islam nienawidzi wolności i wszystkiego co z tym związane. A w ogóle, cóż to za słabiutka „religia”, którą można „obrazić” jakimiś rysunkami? Islam jest niebezpieczną sektą, która niszczy w człowieku humanizm i dobro – niestety nie można go zakazać, bo jest was zbyt wielu i świat się was boi.Naprawdę pani wierzy, że gdzieś tam na górze siedzi jakiś Allah, który wszystko wie i nami rządzi? Jeśli tak, to powinniśmy go zestrzelić jakąś wielką rakietą, bo to zły, bardzo zły bóg, wróg człowieczeństwa.PS. I nie przeszkadza Pani, że Mahomet był mordercą i pedofilem?
Najwyraźniej jej nie przeszkadza, skoro nawet przyjęła imię ofiary tego pedofila. Nie przeszkadza, dopóki jej habibi nie wyda (sprzeda?) za mąż jej potencjalnej córeczki jakiemuś obleśnemu staruchowi, mając daleko w d**** jej potencjalną opinię na ten temat.
O przepraszam- AISHA to nazwa niezłej agencji w centrum Wawy! Dobre laski miła obsługa!!!
W odniesieniu do tego co Aisha napisała – nie uważam żeby karykatury Mahometa były ostrym naruszeniem czegokolwiek. Mamy w Europie wolność słowa gwarantowaną prawnie i naruszenie tej wolności będzie oznaczało koniec Europy i koniec wolnego świata. Wiem że jest to stawianie sprawy na ostrzu noża ale naprawdę tak jest. Bez wolności słowa, czyli nie tylko wolności chwalenia ale i krytykowania nie byłoby Zachodu. Ze stylem krytyki można polemizować ale nie można jej zakazywać ze względu np na to że jest satyryczny. Jeśli ktoś chce mieszkać w Europie (a zakładam że muzułmanie, którzy tu się znaleźli są zainteresowani dalszym pobytem) musi się dostosować do tradycji otwartej dyskusji i krytyki, również satyrycznej, która na Zachodzie obowiązuje. Krytyki, która może dotyczyć również np religii. Być może nie mieści się to np w afrykańskiej lub azjatyckiej kulturze ale jest waznym elementem naszej kultury. I jest na szczęście wiele osób, które będą twardo broniły tak rozumianego prawa do wypowiedzi.
Odnośnie przedmiotu krytyki – Mahometa - sądzę że jak najbardziej nalezy mu się krytyka.
Osobiście uważam go za najmniej sympatycznego proroka ze wszystkich o których czytałem. Czy wiesz np. że własnoręcznie zabijał jeńców? W biografiach jego można o tym przeczytać – nie jest to fakt kwestionowany, nawet przez muzułmańskich historyków. W moim osobistym odczuciu sam ten fakt upoważnia do przynajmniej takich satyrycznych obrazków, jakie wydrukowała duńska gazeta. I szczerze mówiąc nie widzę w roli proroka kogoś, kogo nawet nie chciałbym mieć jako sąsiada.
Norwegia…
Jak to ładnie brzmi: “ błąd faktograficzny” Tylko, że ja go nie widzę. Zapisałem się na kurs organizowany przez formalnie jeszcze wtedy dwa kluby (KWPW i UKK)– ale od początku miałem świadomość, że te dwa kluby to już w istocie jede…
CYTUJE: ” Demokracja opiera swoje podstawy na ważnym prawie, prawie do wolności wypowiedzi, nawet obrażającej wypowiedzi (potwierdzają to wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, uchwały Rady Europy, decyzje sądów w poszczególnych państwach, również w przypadku karykatur Mahometa).Bez tego prawa łatwo przekształcić demokrację w ustrój niedemokratyczny, np. teokrację jeżeli zakaże się nie tylko karykaturowania jakichś postaci, ale idąc dalej krytykowania religijnych przepisów, które mogą wydawać się bzdurne lub co gorsza nieludzkie.Co więcej jeżeli spojrzy pani na historię karykatur Mahometa, przyczyny ich powstania, to jest prowokacja usprawiedliwiona właśnie wolnością słowa i zabraniem głosu w debacie publicznej. Ich rysownik stworzył je jako prowokację, kiedy okazało się, że nie można znaleźć ilustratorów do książeczek o Mahomecie, bo ludzie boją się zemsty fanatyków. Jednym słowem z mojego punktu widzenia był to akt odwagi i protestu, to że zostało to potem rozdmuchane i użyte w celach politycznych to drugie dno tej historii, o tym może przeczytać pani u nas na portalu w innych artykułach.Wracając do najważniejszej pani tezy “islam to normalna religia, która ma prawo istnieć i się rozwijać”. Nie wiem jak zdefiniować normalną religię, czy istnieje coś takiego jak norma w kwestii religii, ale na pewno istnieją ramy, w których religia (także i islam) może funkcjonować i się rozwijać, te ramy to przestrzeganie prawa, również praw człowieka. Kiedy liczni przedstawiciele religii krzyczą zakazać mówienia tego i tamtego, podzielić baseny na baseny dla mężczyzn i dla kobiet, wprowadzić prawo podyktowane przez naszego Boga… to raczej zastanowiłbym się czy te ramy nie są przekraczane. Podsumowując nawet bardzo chciałbym i w moim prywatnym interesie jest, żeby islam się rozwijaj, tylko nie wiem czy akurat w tą stronę, którą pani uważa za słuszną. Bardziej interesujące są dla mnie propozycje stawiane przez ludzi jak Bassam Tibi. ”
ODPOWIADAM: Przeciez nikt nie krzyczy: wprowadzic prawo szariatu dla wszystkich w krajach europejskich!!! – to jest tylko stworzenie dogodnych warunków dla muzulmanóww Europie i umozliwienie im zycia w zgodzie z ich religia; jesli ktos chce plywac, a jest muzulmanka i chce przestrzegac hijabu jednoczesnie, to dlaczego nie dac jej osobnego basenu, na który mezczyzni nie mieliby wstepu? Skoro przeciez inne kobiety, którym bardziej niz na samym plyawniu, zalezy na tym, aby by ogladane w bikini przez facetów ;-* , moga sobie isc na basen koedukacyjny, a muzulmanka pójdzie na basen tylko dla kobiet – jest wolnosc wyboru…? Oczywiscie, ze jest! Tylko trzeba pomyslec…
Co do wypowiedzi na temat demokracji i karykatur – pozwole sobie zaznaczyc, iz przeczy pan (tak, swiadomie pisze to ”pan” przez male ”p”…) przeczy samemu sobie w tym momencie… Jak mozna jednoczesnie twierdzic, ze w demokracji nie wszystko wolno, ale SAMEMU POZWALAJAC SOBIE NA WSZYSTKO…?! Na obrazanie czyichs uczuc religijnych demokracja tez pozwala? Nie wiedzialam! A od kiey to w demokracji wolno ograniczac czyjas wolnosc religijna pod przykrywka ”dobra publicznego”, ale jednoczesnie samemu zagrazac temu dobru…? Wychodzi na to, ze jednak w demokracji wszystko wolno – zatem to juz nie jest demokracja; to jest czysty CHAOS, jak pan to zreszta sam trafnie okreslil… A jezeli uwaza pan, ze to jest wlasnie demokracja, ze to jest ”wolnosc”, aby komus innemu odbierac jego wolnosc, aby go krzywdzic i ponizac oraz publicznie wysmiewac i obrazac, mieszac z blotem – jezeli naprawde to jest ta Wasza demokracja – TO JA DZIEKUJE ZA TAKA ”DEMOKRACJE”…!!!! ;-* Ja wole mój Islam; w Islamie kazdy czlowiek jest szanowany, takze niewierzacy, pod warunkiem, ze i on nas uszanuje – dlatego uwazam, ze naprawde MOZNA ZYC OBOK SIEBIE W ZGODZIE I NIE ZWALCZAC SIE NAWZAJEM, a tam, gdzie w gre wchodza jakies róznice, np. religijne – po prostu pozwolic kazdemu praktykowac jego wlasna religie, nic wiecej – ale TO ZALEZY OD DOBREJ WOLI kazdej ze stron. Pewnie, ze antyislamisci oraz muzulmanie, ”demokracja” oraz Islam, zawsze beda w konflikcie – jezeli demokratyczni antyislamisci oraz europejscy libertyni beda sami ten konflikt prowokowac i podsycac za pomoca takich wlasnie stron internetowych, jak ta! Gdybyscie tylko chcieli, moglibscie po prostu przestac nas atakowac i zostawic nas w spokoju, pozwolic nam spokojnie zyc w Europie, gdyz wielu z nas jest etnicznie i historycznie takze Europejczykami – i praktykowac nasz Islam, a wy sobie praktykujcie wasza ”demokracje” i nie wchodzmy sobie jedni w drugim w parade… Tylko ze… wy nie chcecie!!! Bo nie mielibyscie kogo atakowac… Wiadomo, zawsze musi byc ten ”koziol ofiarny”; jak go nie ma, to go trzeba znalezc, bo bez niego polityka sie nie kreci, biznes sie nie kreci – przy okazji; ciekawa jestem, ile ten ktos zarobil na tych swoich karykaturach… Zreszta mógl to równie dobrze przyplacic zyciem, i wcale mnie to nie dziwi… Chcial wojny? No, to ja ma! Ma, czego sam chcial… Dlaczego nie mozemy po prostu zyc obok siebie w pokoju? Dlatego, ze liberalni demokraci tacy, jak pan, na to nigdy nie pozwola, bo oni zawsze potrzebuja kogos lub cos, zeby sie nad tym poznecac psychicznie i na wszystkie mozliwe sposoby… ;(-
Mam naprawde serdecznie dosyc tej bezowocnej dyskusji; udowadniania wilkowi, ze nie jestem owca, bo to bez sensu… I tak nie dojdziemy do porozumienia. Problem w tym, ze jesli sie nie wyznaje zadnej religii, ani Islamu, ani chrzescijanstwa, to naprawde trudno mówic o jakiejkolwiek wspólpracy i zrozumieniu, a jeszcze trudniej – o nie wchodzeniu sobie w parade i zyciu obok siebie bez zgrzytów – bo przeciez ci, którzy w nic nie wierza, którzy wierza tylko w pieniadz i wladze, i wplywy, którzy zyja tak, jakby nie bylo Boga, którzy nie mysla o tym, ze to zycie kiedys sie skonczy i bedzie trzeba zdac sprawe z niego – tacy ludzie, niestety, nie maja dla nikogo i niczego szacunku; nic nie jest dla nich swiete, a wszystko mozna bezkarnie opluc i sponiewierac… ;(- Tacy ludzie nigdy nie zrozumieja ludzi wierzacych, religijnych… Nigdy nie przejrza na oczy… Zawsze beda wrogami religii… Chyba ze Bóg ich kiedys poprowadzi – tak jak poprowadzil tych, którzy przedtem przesladowali muzulmanów, a potem sami zostali wyznawcami Islamu i cierpieli za wiare, przesladowani przez Mekkanczyków w czasach przed emigracja medynska… (jesli ktos zna historie Islamu z pierwszej reki, chociaz nie wydaje mi sie…) ;-*** Pozdrawiam!
Aisha B., UK;-*
Do Jadwigi:
Bóg nie ma postaci ani formy, nie przypomina niczego, jest inny niz Jego stworzenie. Istnieje, ale nie znajduje sie w zadnym miejscu ani przestrzeni, poniewaz istnial, zanim stworzyl przestrzen i miejsce, gdyz jest samowystarczalny, nie potrzebuje miejsca, aby istniec ani tronu, aby na nim siedziec – stworzyl Tron jako najwieksze ze Swych stworzen (wielkosciowo), jako dowód na Potege i Wszechmoc Swoja… Ale nie siedzi na nim. Bóg istnieje bez poczatku i konca, istnial zawsze, teraz i istniec bedzie, jak istnieje. Bóg jest Zyjacy; Jego zycie jako atrybut Boga, jest inne niz zycie stworzen Jego, gdyz Bóg jest w Islamie absolutnie transcendentny, jesli wie Pani, co to slowo oznacza… ;-* Zyjacy – nie da sie Boga w zaden sposób zabic, gdyz Stwórca nasz nie podlega zadnym prawom; to On stworzyl prawa, On stworzyl nas i wszystko inne On stworzyl. Powiedzial Ali Ibn Abi Talib za Wyslannikiem: ”Kaana Allaahu wa laa maa kaana.” Po arabsku: ”Istnial Bóg – i nic wiecej nie istnialo.” W znaczeniu, ze Bóg po prostu istnial i nie istnialo nic oprócz Niego, a On dopiero stworzyl wszystkie rzeczy; materialne i niematerialne, jak np. dusza, jak przyczyna i skutek… Nic nie spowodowalo istnienia Boga, gdyz Bóg Sam istnieje bez przyczyny, bez poczatku, ale On stworzyl przyczyne. On nie ma ciala ani tez nie jest duchem niewidzialnym, poniewaz On Sam stworzyl ducha i dusze jako rzecz niematerialna, a Bóg nie stworzyl przeciez Sam Siebie i nie jest taki jak Jego stworzenie, ale jest inny, niepodobny do niczego, nic nie jest do Niego w zaden sposób podobne; nie zrodzil syna ni córki ani tez nie ma matki ani ojca, ani zony, ani wspólnika w panowaniu nad wszystkimi stworzeniami. Nie ma wspólnika w czci i uwielbieniu. Nie ma wspólnika w boskosci Swojej. (Tak mówi nasz Swiety Koran, rozdzial 112.) Nasz Bóg jest tym samym, w którego nakazuje wierzyc takze chrzescijanstwo oraz judaizm; tylko ze to, czy wspólczesnie chrzescijanie w Niego wierza, to juz jest niestety inna kwestia…
Po pierwsze, Allah nie siedzi na Tronie, gdyz to jest antropomorfizm zabroniony w Islamie, jak równiez umieszczanie Boga ”na górze”, ”w niebiosach” czy ”ponad Tronem” – Bóg w Islamie istnieje bez miejsca; widac, ze brakuje Pani wiedzy podstawowe na ten temat, wiec odpowiadam…
W Koranie kazdy rozdzial zaczyna sie od slów: ”W imie Boga – MILOSIERNEGO, LITOSCIWEGO!” (BISMILLAAHI-R-RAHMANI-R-RAHIM)… Czy nadal jeszcze uwaza Pani, ze nasz Bóg jest ”wrogiem czlowieczenstwa” i ”zlym Bogiem”, jak sie Pani wyrazila…?!
Teraz zas odniose sie do Pani wiedzy na temat naszego ukochanego Proroka, Muhammada, pokój z nim. Prorok Muhammad zostal przepowiedziany w Biblii, w Nowym Testamencie, i chrzescijanie ówczesni dobrze o tym wiedzieli, ze po Jezusie przyjdzie inny prorok, a jego imie bedzie Ahmad (czyli Muhammad)! Pierwsi chrzescijanie byli takimi samymi monoteistami, jak my, muzulmanie, bo prawdziwa religia jest tylko jedna… Religia Boga dopelnila sie w poslannictwie Muhammada, pokój i milosierdzie Allaha z nim. Kiedy Koran zostal mu objawiony za posrednictwem aniola Gabriela, Prorok, pokój z nim, zaczal glosic Slowo Boze w Mekce, najpierw po cichu, potem jawnie i otwarcie, za co chciano go zabic, ale Bóg uchronil Proroka, zabierajac go do niebios (al miaradz, czyli ”wniebowstapienie” Proroka). Muzulmanie w Mekce byli przesladowani przez moznych tego miasta. W roku 622 Prorok wraz z grupa wiernych przeniósl sie do Medyny i dopiero tam powstalo pierwsze niepodlegle panstwo muzulmanskie. Przedtem czesc muzulmanów wyemigrowala do Abisynii (Etiopia), szukajac azylu przed przesladowaniem u tamtejszego wladcy, który byl chrzescijaninem. W chrzescijanskiej Etiopii muzulmanie zyli spokojnie na wlasnych prawach i byli szanowani. W Medynie Prorok byl juz uznanym przez wiekszosc przywódca duchowym i politycznym mlodej wspólnoty muzulmanskiej (Ummah). Wtedy dopiero zostaly w pelni objawione prawa religijne w postaci kolejnych sur (rozdzialów) Koranu, szczególowo, poniewaz muzulmanie w Medynie mogli je praktykowac swobodnie. W koncu tez zdecydowano sie na powrót do Mekki, a byl to czas pielgrzymki muzulmanów do Kaaby w Mekce… Muzulmanie podjeli sie pertraktacji z Kurajszytami (ród rzadzacy Mekka), ich dawnymi przesladowcami, z których obecnie wielu przeszlo w koncu na Islam. Za pierwszym razem zostali jednak zawróceni z drogi, dopiero w nastepnym roku mogli wykonac pielgrzymke. Ostatecznie jednak postanowiono zajac Mekke, aby oczyscic swiatynie Kaaba z poganskich bozków i ustanowic monoteizm religia Mekki, gdyz to bylo zawsze miejsce swiete Islamu, jeszcze przed przyjsciem Proroka – juz w Biblii jest zapis o dolinie Bakka (obecna nazwa to Mekka wlasnie), poprzedni prorocy rózniez pozostawili tu swój slad – np. prorok Ibrahim (Abraham), dlatego jest w Mekce do dzis miejsce o nazwie Makam Ibrahim; sama Kaaba zostala zbudowana przez jednego z wczesniejszych proroków ku chwale Allaha… Kiedy wiec Prorok Muhammad pojawil sie w Mekce na czele pochodu muzulmanów z Medyny, mekkanczycy pomysleli, ze ich moze teraz zabic, bo przeciez kiedys zle sie z nim obeszli i przesladowali jego ludzi – a co zrobil Prorok…? Oto oglosil on amnestie dla wszystkich mieszkanców miasta bez wyjatku; przebaczyl im, nie kazal ich zabijac po tym, jak zdobyl Mekke, a mógl – gdyz Islam to pokó i przebaczenie, milosc i milosierdzie! – nastepnie oczyscil Kaabe z posazków i Mekka zostala przywrócona do chwaly jako swiete miejsce Islamu.
Nawet jeszcze przedtem, kiedy muzulmanie w Mekce byli przesladowani, raz Prorok wybral sie do pobliskiego miasta Ta’if, aby tam nauczac… Ludzie z tego miasta wyslali swoje dzieci, aby obrzucily go kamieniami, na co Bóg wyslal don aniola z zapytaniem, czy ma On ukarac tych niewiernych za ich zlosc? – na co Muhammad odpowiedzial: Nie zabijaj ich; nie czyn im krzywdy, bo byc moze, jesli nie oni, to kiedys ich dzieci albo dzieci ich dzieci, albo prawnukowie, przyjma Islam. Jesli oni dzisiaj zgina, to jak mogloby przyjsc do tego, ze ich potomstwo bedzie wyznawac Islam…? – tak oto Prorok dal przyklad milosierdzia i przebaczenia, w nadziei, ze oni sie kiedys opamietaja i nawróca… Ze nie nalezy nikogo zabijac, jesli nie przyjmie Islamu, bo moze kiedys nadejdzie czas, ze przejrzy na oczy, jak nie on, to jego potomstwo – Bóg dal szanse kazdemu, dlatego nie wolno nikomu tej szansy odbierac i mordowanie ludzi za wiare jest w tym wypadku rzecza zla i nie na miejscu… Nasz Prorok Muhammad, pokój z nim, byl najbardziej doskonalym z ludzi, najbardziej cierpliwym i poboznym ze stworzen; nawet kiedy mógl miec wszystko na tym swiecie, kiedy zostal przywódca Medyny – on zyl w sposób ascetyczny, modlac sie dlugo w nocy, a sypiajac na ziemi, na poslaniu z lisci… Jedzac niewiele i poszczac bardzo czesto, gdyz wszystko, co mial i co dostawal od muzulmanów, natychmiast rozdawal biednym i potrzebujacym jako jalmuzne, nie zostawiajac nic dla siebie na nastepny dzien… Byl on zaprawde wspanialym przykladem dla nas do nasladowania! Niech milosierdzie Allaha bedzie z nim, jego rodzina i szlachetnymi towarzyszami, amen!
ja, Aisha Baranowska;-* …