Home » Featured, Headline, Islam, Opinie, Świat, Terroryzm, Uncategorized

Islamska doktryna inspiruje terrorystów

6 grudnia 2009 22 komentarze

Jedną z trudności, wypływających podczas dyskusji o problematycznych doktrynach islamu jest to, że sprawiają one wrażenie kompletnie anachronicznych. Niemuzułmanom, zwłaszcza ze społeczeństw zachodnich wydaje się, że są to całkowicie abstrakcyjne teorie, nie będące standardową praktyką religijną w dzisiejszych czasach. Ludzie Zachodu, w istocie, mają problemy z uznaniem nawet tych doktryn, które są otwarcie praktykowane w islamie i widoczne, np. dżihad.

Fort Hood miejsce masakry popełnionej przez islamskiego męczennikaSpójrzmy na przykład Nidala Malika Hasana, psychiatry w randze majora armii Stanów Zjednoczonych oraz praktykującego muzułmanina codziennie odprawiającego modły, który niedawno w Fort Hood zabił trzynastu Amerykanów (w tym kobietę w ciąży). Podczas gdy media irytująco próbują zgadywać motywy, sięgając do starych i banalnych wyjaśnień typu „był szykanowany” czy też „miał chwiejną psychikę” – faktem pozostaje, że jego zachowanie jest uderzająco zgodne z określonymi doktrynami islamskimi. A skoro tak, to wypada, żeby Amerykanie poświecili trochę czasu na zapoznanie się z ezoteryzmem islamu.

Wielu ulemów (muzułmańscy uczeni teolodzy) wykładało doktryny, które opisuję poniżej. Będę jednak posługiwał się wyjątkami pochodzącymi z „Czytelnika Al Kaidy” (The Al Qaeda Reader, AQR) autorstwa Aymana Zawahiri. W swoich rozprawach cytuje on kilku szanowanych i miarodajnych ulemów.

„Wala’wa Bara”

Prawdopodobnie najbliższe tłumaczenie to „lojalność i wrogość”. Doktryna ta wymaga od muzułmanów bezwzględnej lojalności islamowi i współwyznawcom, zaś odrzucenia i nawet nienawiści (np. Koran, 60:4) w stosunku do wszystkich rzeczy nieislamskich, włączając w to ludzi (zwanych niewiernymi). Jest popierana i omawiana w „Koranie”, hadisach oraz orzeczeniach ulemów (usul al-fiqh, będących korzeniami muzułmańskiego prawodawstwa). Zawahiri napisał pięćdziesięciostronicową rozprawę zatytułowaną „Lojalność i wrogość” (AQR, str. 63-115).

Jeden z wersetów „Koranu”, na którym opiera się Zawahiri, ostrzega muzułmanów przed braniem Żydów i chrześcijan jako przyjaciół i sojuszników - A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. (Koran 5:51) tj. staje się niewiernym.

Według jednego z największych autorytetów w muzułmańskiej egzegezie, al-Tabariego (838-923), Koran 5:51 oznacza, że muzułmanin, który sprzymierza się z nimi (nie-muzułmanami) i pozwala im na bycie przeciwko wierzącym, samym staje się członkiem innej wiary i społeczności (AQR, str. 71).

Szejk al-Islam, Ibn Taymiyya (1263-1328) idzie o krok dalej mówiąc muzułmanom, że są zobligowani do zaprzyjaźnienia się z wierzącym, nawet jeśli gnębią i używają przemocy i muszą być wrodzy w stosunku niewiernych, nawet jeśli niewierni są liberalni i mili (AQR, atr. 84).

W tym sensie życie Hasana było świadectwem lojalności i wrogości. Według jego kolegi, doktora Finnela, Hasan głośno i nieskrępowanie wypowiadał się przeciwko wojnie, zaznaczając, że najpierw jest muzułmaninem, a dopiero potem Amerykaninem. Jeśli wypowiedzi o wojnie nie są wystarczającą demonstracją lojalności islamowi, to podkreślanie pierwszeństwa bycia muzułmaninem jest. Inne dowody wskazują również na to, że najważniejszym czynnikiem, który przechylił szalę, był rozkaz wysyłający go do muzułmańskiego kraju – Afganistanu. Według muzułmańskiego właściciela sklepu, który często rozmawiał z Hasanem, myśl o tym, że Hasan mógłby zranić bądź zabić muzułmanów bardzo mu ciążyła.

Hasan odwodził również innych muzułmanów od wstąpienia do armii, ponieważ muzułmanie nie powinni zabijać muzułmanów. Jeszcze raz pokazał w ten sposób, komu pozostaje lojalny. Przychodzi tu na myśl egzegeza Tabariego: muzułmanin, który sprzymierza się z nimi (nie-muzułmanami) i pozwala im na bycie przeciwko wierzącym, tym staje się członkiem ich wiary i społeczności (AQR, str. 71) – słowem staje się niewiernym.

Inna osoba, która rozmawiała z Hasanem, zauważa że w „Koranie” jest napisane że nie powinno się sprzymierzać z Żydami ani z chrześcijanami bądź innymi nie-muzułmanami i jeśli zostanie się zabitym w walce przeciwko muzułmanom, idzie się prosto do piekła. W kwietniu 2005 roku inny muzułmanin służący w wojsku, Hasan Akbar, został skazany za zamordowanie dwóch amerykańskich żołnierzy i zranienie czternastu podczas ataku granatem w Kuwejcie. Według „FoxNews” Hasan zaatakował z obawy, że oddziały amerykańskie zaczną zabijać muzułmanów w Iraku.

Takija

Doktryna ta, która obraca się wokół oszukiwania niewiernych, jest kluczowa w przestrzeganiu lojalności i wrogości przez muzułmanów, którzy są mniejszością  żyjącą wśród nie-muzułmańskiej większości. W Koranie oszustwa są usprawiedliwione w kontekście lojalności: Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. (Koran 3:28) Innymi słowy, gdy to koniecznie, muzułmanie mają pozwolenie na przyjaźnie i lojalność wobec nie-muzułmanów. Abu Darba, pobożny przyjaciel Mahometa, tak to ujął: Uśmiechamy się szeroko patrząc w oczy tych ludzi, podczas gdy nasze serca przeklinają ich (AQR, str. 73).

Rolę takiji w przestrzeganiu lojalności i wrogości potwierdza Zawahiri: już po trzech stronach swojej rozprawy umieszcza całą sekcję zatytułowaną Różnica między przyjaźnią a fałszywą przyjaźnią. Wyjaśnia w niej, że szczera przyjaźń z nie-muzułmanami jest zabroniona, natomiast nieszczera przyjaźń – o ile korzystna dla muzułmanów – jest dozwolona. Znów, Zawahiri cytuje tutaj źródło w postaci Tabariego, który objaśnia wers 3:28 Koranu w następujący sposób: Tylko kiedy jesteście pod ich władzą, obawiając się o siebie, możecie demonstrować przyjaźń z nimi za pomocą słów, ukrywając wrogość. Ale nie przyłączajcie się do ich niewiernych działań i nie pomagajcie im w żadnej akcji wymierzonej przeciwko innym muzułmanom (AQR, str.74)

Tu właśnie widać  limit takiji: jeśli oszustwo zagraża życiu innych muzułmanów (którym jak wiemy należy się lojalność), wtedy jest zabronione. Zawahiri podsumowuje: muzułmanie mogą udawać i oszukiwać  tak długo, jak długo nie podejmą żadnej inicjatywy pomagającej im, nie zgrzeszą albo nie umożliwią im poprzez jakikolwiek czyn zabijania i walki przeciwko muzułmanom (AQR str. 75). Znów, przypomina się nam tu „moment prawdy”, który nadszedł dla Hassana, człowieka prowadzącego podwójne życie – amerykańskiego majora i psychiatry , finansowego sponsora grup dżihadystycznych i pomocnika terrorystów. Moment ów nadszedł, gdy Hassan został odkomenderowany do Afganistanu, czyli musiałby wspomagać wojska nie-muzułmanów w walce z muzułmanami. Próbował zapobiec temu, wynajmując prawnika, ale nic nie osiągnął. Skoro więc doprowadził oszukiwanie do granicy zabronionej przez doktrynę, gdzie musiałby zademonstrować swoją lojalność wobec Amerykanów kosztem muzułmanów, zdecydował się na następny krok (zastosowanie doktryny opisanej poniżej). Nawiasem mówiąc, według majora Khalida Shabazza, wojskowego muzułmańskiego kapelana Hassan zamierzał być pewnego rodzaju opiekunem dla muzułmańskich (amerykańskich) żołnierzy. Czasami muzułmańscy żołnierze są rozdarci między tym, co robią a swoją wiarą. Osoba, która jest przywódcą, musi zdusić rozterki i pomóc żołnierzom przejść przez ten proces.

Wszystko to pięknie brzmi, ale co to właściwie znaczy? Jeśli, jak zauważyliśmy, islam stanowczo zabrania wyznawcom pomagania niewiernym w działaniach przeciwko innym muzułmanom i jeśli bycie w armii Stanów Zjednoczonych wymaga walki z innymi muzułmanami – jak Hassan albo inny spostrzegawczy muzułmanin zamierza zdusić rozterki i pomóc żołnierzom przejść przez ten proces? Jak inaczej, jeśli nie używając od wieków rozwijanej sztuki takiji?

Dżihad

Wśród doinformowanych niewiernych dżihad jest najbardziej znaną i okrzyczaną  ze wszystkich muzułmańskich doktryn. Dosłownie oznaczająca walkę, dżihad może przyjąć jakąkolwiek postać, chociaż najbardziej chwalebną jest prawdziwa, fizyczna walka i zabijanie niewiernych, nawet jeśli ma kosztować islamskiego wojownika (mudżahedin, po arabsku „święty wojownik”) życie: Niechże walczą  na drodze Boga ci, którzy za życie tego świata kupują życie ostateczne! A kto walczy na drodze Boga i zostanie zabity albo zwycięży, otrzyma od Nas nagrodę ogromną (Koran 4:74) oraz: Zaprawdę, Bóg kupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w zamian za co otrzymają Ogród. Oni walczą na drodze Boga i zabijają, i są zabijani (Koran 9:111). Również hadisy zawierają sporo anegdot propagujących dżihad jednoosobowy. Rozprawa Zawahiriego, Dżihad, męczeństwo i zabijanie niewinnych (AQR str. 137-171) poświęca wiele miejsca na usprawiedliwianie desperackiego, indywidualnego dżihadu, zwanego też „operacją męczeńską” – Muzułmanin zapytał Mahometa, O wysłanniku Allaha! Jeśli rzucę się w zastępy bałwochwalców i będę walczył, dopóki nie zginę – co wtedy? Pójdę do nieba? Mahomet odpowiedział, że tak. Człowiek ten rzucił się więc w zastępy bałwochwalców i walczył, dopóki nie został usiekany (AQR str. 153). Oświecony ulem ma takie samo zdanie. Według al-Qurtubiego (d.1273) Nie ma nic złego w tym, że pojedynczy człowiek zaatakuje potężną armię – o ile szuka męczeństwa i ma odpowiednią siłę ducha. Inni wskazują, że jedną z przyczyn przyzwolenia na jednoosobowy dżihad jest jej funkcja odstraszająca nieprzyjaciela (AQR str. 155).

I tu dochodzimy do sedna: kiedy wszystko inne zawiodło, kiedy odkomenderowanie Hasana do kraju muzułmańskiego zmusiło go do ujawnienia, komu właściwie jest lojalny (wala), udawanie (takija) ustąpiło miejsca walce (dżihad). Hasan, który poświęcił wiele lat życia, aby zostać psychiatrą i majorem armii Stanów Zjednoczonych, wedle słów Koranu wymienił życie na tym świecie za życie wieczne. Dowody również wskazują na to, że wierzył iż „operacje męczeństwa” są nie tylko właściwe, ale że są wielkimi aktami odwagi. Zawahiri ujmuje to bardziej akuratnie: Decydującym czynnikiem jest.. intencja. Czy mudżahedin zabija się po to aby służyć islamowi [męczeństwo] czy też z powodu depresji i rozpaczy [potępione samobójstwo]? (AQR, str. 157).Niestety, ku zmartwieniu Hasana, niewierni medycy zapewnili mu fiasko w osiągnięciu męczeństwa.

Największym dowodem na to, że Hasan – przynajmniej według niego samego – prowadził dżihad jest to, że użył wojennego zawołania – Allahu Akbar! (Allah jest wielki!) – które przez wieki służyło jako postrach niewiernych na całym świecie. Przykład z muzułmańskiej opowieści (prawdopodobnie z początków VIII wieku): Niemuzułmańscy mieszkańcy wschodniej Anatolii poczuli strach tak mocny, jak nigdy dotąd. Widzieli muzułmanów krzyczących ‘Allahu Akbar’! I Allah zasiał  strach w ich sercach… Zostali ukrzyżowani w ciągu 24 godzin (za Tarikh al-Rusul wa al-Muluk).

Rzeczywiście, podczas gdy takbir (formalne określenie „Allahu Akbar”) może być użyty w różnych kontekstach, najbardziej znane jest jego użycie w kontekście dżihadu, tak teraz jak i w przeszłości. Prawie 1400 lat temu Mahomet i pierwsi muzułmanie wykrzykiwali ‘Allahu Akbar’ bezpośrednio przed atakiem na swoich niewiernych sąsiadów; osiem lat przed masakrą w Fort Hood Mohamed Atta wykrzyknął „Allahu Akbar” na chwilę przed uderzeniem porwanego samolotu w wieże WTC. Nawet Bukhari, najbardziej szanowany kompilator hadisów, ma cały rozdział zatytułowany Recytacja takbir podczas wojny.

Mimo to, zamieszanie trwa. W raporcie agencji Associated Press czytamy: Zachowując się, jak gdyby szedł na wojnę, major Nidal Malik Hasan posprzątał swoje mieszkanie, zostawił resztę jedzenia jednemu sąsiadowi i podziękował innemu za jego przyjaźń. Normalne uprzejmości żołnierza, który wyjeżdża na front. Zamiast jednak to uczynić, udał się na śmiertelną imprezę, podczas której zabił trzynaście osób w Fort Hood. W przeciwieństwie do tonu przytoczonego cytatu twierdzę, że czyny Hassana nie były sprzeczne ze sobą. Nomen omen on wyruszał na wojnę. Wala’wa bara, takija i dżihad pozwalają wyjaśnić zachowania Hassana. Również mniej znane aspekty islamu potwierdzają, iż działał on patrząc na świat z perspektywy religijnej.

Sakina

Wielu ludzi, którzy spotkali Hasana przed, a nawet w trakcie misji dżihadu zauważyło, że opanował go przedziwny spokój – z pewnością cechujący tych, którzy przygotowują się do śmiertelnej misji.  Bez wątpienia wiele osób przyzna, że cierpiał on na swoistego rodzaju epizod schizofreniczny. Tyle, że fakty pozostają faktami: według mądrości dżihadu, poczucie spokoju i wyciszenia powinno spłynąć na mudżahedina, zwłaszcza w czasie najbardziej stresujących momentów bitwy (zob. Koran 9:26). Jest to znane pod nazwą sakiny. Sam Osama bin Laden często opisuje doświadczenie sakiny podczas wojny afgańsko-sowieckiej: Kiedyś znajdowałem się w odległości zaledwie 30 metrów od oddziałów rosyjskich, które próbowały mnie pojmać. Byłem pod ostrzałem, ale w moim sercu zapanował taki spokój, że usnąłem. Przed bitwą Allah zsyła na nas sakinę – spokój. Oczywiście, nie ma znaczenia, czy Hasan doświadczył „prawdziwej” sakiny , czy też udawał sam przed sobą. Chodzi raczej o to, że – raz jeszcze – to, co wydaje się niewytłumaczalne albo wskazujące na niestabilność psychiki może być wyjaśnione za pomocą islamskiej doktryny.

Da’wa

Według prawa szariatu muzułmanom nie wolno, z własnego wyboru mieszkać na terenie nie-muzułmańskich narodów, takich jak np. Ameryka. Mogą to zrobić tylko w określonej, wyjątkowej sytuacji. Jedną z nich jest, gdy muzułmanin aktywnie angażuje się w da’wa czyli prozelityzm (nawracanie). Inną gdy walczy na ścieżce Allaha – dżihad. Obie mają te same cele: ekspansję islamu poprzez zwiększenie liczby wyznawców i terytorium. Mieszkanie na terytorium niewiernych tylko dlatego, że oferują oni lepszy standard życia, jest zabronione. (Żeby uświadomić sobie, jak poważny to problem dla muzułmanów żyjących w nie islamskich krajach, warto przeczytać fatwy opublikowane w Internecie – przyp. autora).

Jeśli chodzi o Hasana, zanim zaczął śmiertelną strzelaninę, był zaangażowany w da’wa przez lata. W nawracaniu stał się na tyle agresywny, że został oficjalnie upomniany przez przełożonych. Nie zaprzestał jednak działalności – czyli usprawiedliwienia swojego życia wśród niewiernych – aż do dnia poprzedzającego strzelaninę. Wtedy podarował sąsiadowi własne wydanie Koranu. Oczywiście, wielu ludzi Zachodu będzie projektować swoje własne wyobrażenia dotyczące wizji „nawracania” i stwierdzi, że to po prostu działania człowieka, który z bojaźni bożej „altruistycznie” był zaniepokojony losem dusz innych ludzi. Niestety, nawet wizytówka, którą dołączył do egzemplarza „Koranu” wskazuje na inną motywację: Hasan określa się na niej mianem „wojownika Allaha”. Co więcej, „altruistyczna” interpretacja nie bierze pod uwagę swoistego rodzaju legalizmu, którym podążają uważni muzułmanie tacy jak Hasan: jeśli rzeczywiście wierzą, że wymieniają życie doczesne na życie wieczne, wierzą również, że muszą usprawiedliwić wybór życia wśród niewiernych, stąd da’wa.

***

Niedługo po masakrze w Fort Hood agent FBI, Brad Garret wyjaśnił zachowanie Hasana w następujący sposób: Oczywistym wydaje się, że wyruszył, aby zabić wielu ludzi [dżihad]  następnie popełnić samobójstwo [męczeństwo]. Być może wydawało mu się, że w ten sposób zapewni sobie życie wieczne [poprzez muzułmańską lojalność].

Przeczytajcie razem z dodanymi przeze mnie konceptami w nawiasach – a działania Hasana nabierają logiczności i stają się bardzo spójne. Z punktu widzenia zachodniego jednakże wyglądają jak coś uciążliwego, co wymaga wyjaśnienia i nie może być zignorowane. Na przykład, członek izby reprezentantów, demokrata z Indiany, który jest jednym z dwóch muzułmanów będących członkami Kongresu, ostrzegł przed koncentrowaniem się na wyznaniu zabójcy (a więc i doktrynach związanych z religią) i stwierdził, że dyskusja powinna się toczyć wokół problemów psychicznych. Jeśli odłożymy na bok próby zagmatwania problemu, pozostaną fakty: lojalność muzułmanom, wrogość w stosunku do niewiernych (wala’wa bara), sekretne podwójne życie (takija), przemoc w imię Allaha (dżihad) – doskonale wyjaśniają krwawe wydarzenia w Forcie Hood.

Ostateczna lekcja? Tak długo jak doktryny muzułmańskie będą lekceważone przez Zachód, tak długo jak znaki ostrzegawcze, nawet wyniki własnego wywiadu będą ignorowane, a kolejne nie wyjaśnione wypadki będą miały miejsce; media będą je rozdmuchiwać, a Amerykanie pozostaną głusi na istotę faktów ; muzułmańska krzywda będzie domyślną odpowiedzią, ugłaskiwanie i ustępstwa (krajowe i na arenie międzynarodowej) jedynym rozwiązaniem – dżihad będzie rósł w siłę, oczekując więcej i więcej…

Autor – Raymon Ibrahim jest wicedyrektorem Forum Bliskowschodniego (Middle East Forum) oraz autorem „Czytelnika Al Kaidy” (The Al Qaeda Reader), będącego tłumaczeniem tekstów religijnych i propagandowych.
W polskim przekładzie wykorzystano tłumaczenie „Koranu” prof. Józefa Bielawskiego.

Tłum. Nina N. Miller autorka bloga Notatki na mankietach

Drukuj artykuł
Popieram Internet Bez Chamstwa

22 komentarze »

  • IsmailNo Gravatar napisał:

    ponad 90% amerykanów deklaruje wierze w  Boga…. w rożnych odłamach chrześcijaństw jak powszechnie wiadoma wiara ta zakazuje całkowitego stosowania przemocy….. zgodnie ze słowami Jezusa …… dziwi mnie zatem Państwo Ameryka i powszechne sformowanie często używane Borze błogosław Amerykę a Jednocześnie kiedy oglądam programy typu Discoverywidzę ze amerykanie przodują w wymyślaniu rożnego rodzaju broni… technologi militarnychktóre stosują bynajmniej nie do obrony ………. Chrześcijaństwo mówi o miłości do wszystkich wyrzeczeniu się przemocy przebaczaniu. Itd ….. zadam zatem pytanie ilu ludzi zabili terroryści z WTC Hamasu Islamskiego Dzihadu ….. A ilu ludzi zabiła Amerykańska armia ilu torturowała ilu Paliła napalmem itd powiecie zapewne Ale nie w imię chrześcijaństwa otóż to nieprawda  pierwsze słowa Busza po ataku na Irak dotyczyły chrześcijańskiej krucjaty mówił też że to Bóg mu nakazał zaatakować Irak …… ale potem za namowa swoich doradców wycofał się z tej retoryki…….i kto tu jest fałszywym przyjacielem?  postepowanie chrześcijan dobrze opisuja słowa Afrkańskiego biskupa Desmonda Tutu  kiedy przyszli do nas misjonarze mieliśmy  ziemie  dali nam Biblie i powiedzieli zamknijmy oczy i módlmy się … kiedy otworzyliśmy oczy my mieliśmy Biblie a oni  ziemię  tak wygląda chrześcijańska moralność i dobro i cywilizacja

  • germanofilNo Gravatar napisał:

    A odniósłbyś się do tekstu?

  • CogitoNo Gravatar napisał:

    09/12/2009 Cogito napisał

    A odniósłbyś się do tekstu?

    Typowa dla islamisty manipujacja. Pisanie nie na temat i to pisanie bzdur!!!Bardzo dobry artykuł trafia w sedno dlatego ten islamista tak się zdenerwował.

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Sedno sprawy, panie Ismail, polega na tym, że Biblia nie nawołuje do zabijania „niewiernych”. A Koran tak. To księga nienawiści, represji i nietolerancji, od początku do końca. Islam naprawdę jest wyjątkową religią. Jezus, Budda, Mojżesz – nie kopulowali z 9-letnimi dziewczynkami oraz nie zabijali osobiście jeńców. A Mahomet i owszem. To nie religia, to choroba duszy.

  • IsmailNo Gravatar napisał:

     Jadwiga pisze  że Biblia nie nawołuje do zabijania “niewiernych”. Jadwiga nigdy nie przeczytałaś Biblii wiec skąd możesz wiedzieć co mówi ?     np księga kapłańska rozdział 20 od pierwszego wersetu  Bóg każe zabijać np kościół  kiedyś palił czarownice tak jak karze Biblia  obcinał złodziejom ręce jak karze biblia Bóg w Biblii karze zabijać kobiety dzieci a nawet zwierzęta   cyt jeśli twój brat powie chodźmy i służmy innym bogom … nie ukryjesz go ale go wydasz ty pierwszy podniesiesz na niego kamień a cały ;ud potem ukamienujesz go…….należy pamiętać ze wedłóg chrześcijaństwa Jezus jest bogiem wiec te słowa wypowiedział i to nakazał bądź On bądź jego ojciec …. zapraszam do lektory biblii a dopiero do wypowiedzi  …..  co do wielożeństwa to np Prorok Dawid którego psalmy śpiewacie w kościele  miał cztery  zony na raz wprwdzie nie wiemy ile miały lat bo mało o nich w ogóle wiemy :)

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Wiem, że muzułmanie sa niereformowalni, szczególnie polscy neofici – ale jednak proponuję na poczatek panie Ismail, lekturę: „List grupy wolnomyślicieli i humanistów muzułmańskiego pochodzenia do muzułmanów z całego świata „. Jest m.in. tutaj: http://www.parnas.pl/index.php?co=blog&id=19&idb=370Jeden cytat stamtąd:”Kiedy zrozumieliśmy,  czym w rzeczywistości jest islam, nie mieliśmy innego
    wyjścia. Po zapoznaniu  się z Koranem wybór stał się jasny: albo islam,
    albo człowieczeństwo. Tam  gdzie kwitnie islam, człowieczeństwo
    przestaje istnieć. Zdecydowaliśmy się  stanąć po stronie
    człowieczeństwa.”

  • virtNo Gravatar napisał:

    09/12/2009 Ismail napisał

     Jadwiga pisze  że Biblia nie nawołuje do zabijania “niewiernych”. Jadwiga nigdy nie przeczytałaś Biblii wiec skąd możesz wiedzieć co mówi ?

    Widzisz niewiele rozumiesz z tego co piszesz. Nie jestem chrześcijaninem, ale o ile dobrze wiem to Jezus przynosi nową ewangelię i wszystkie przykazania tak naprawdę zastępuje jednym, sam mówi, że jest najważniejsze Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. To, że Kościół jako instytucja chciał władzy światowej to inna już sprawa. Poza tym zważ, że nie mieszkamy w Europie chrześcijańskiej a w Europie sekularnej o chrześcijańskich korzeniach (obojętnie akceptowanych czy nie). A teraz proponuję ci stanąć w centrum Warszawy i krytykować Biblię a potem pojechać do Arabii Saudyjskiej stanąć w Rijadzie po środku i zacząć głośno krytykować Koran. Zobaczysz różnicę.

  • IsmailNo Gravatar napisał:

    Virt rzeczywiście nie jestes chrześcijanine a nawet jak bys był to byś niewiele wiedział o tym co mówi biblia w pewnych okresach zakazane było jej czytanie aby motloch  trzymać w ciemnocie i wrzucać im miedzu innymi takie chasła jak ty tu wypisujesz „Miłój blizniego swego jak siebie samego”jednak jeśli byś troszeczkę znal katolicka lub  chrześcijańską teologię wiedziałbyś ze wedłóg chrześcijan Jezus jest bogiem wedłóg innych synem boga ale i bogiem a Jeszce innych ale to niewielka grupa świadków Jechowy Aniołem…. tak wiec wcześniej w Starym Testamęcie  Kazał zabijać, mordować,  razem z kobietami i dziećmi… kamienować  palić .. wieszać  itp a jak się urodził w Betlejem to przejrzał na oczy ? i powiedział miłuj bliźniego swego jak siebie samego ….. niezłe……..:) Biblia to zlepek wielu autorów którzy zapomnieli co pisali ich poprzednicy…  na tego Boga powaoływał się Jezus i na ta Biblię tak więc albo Jezus kłamie albo Ewangeli i cała Biblia jest pozmieniana….. a całe chrześcijaństwo to jeden wielki blef……prawda jest taka że Jezus był zwykłym człowiekiem Prorokiem z którego później zrobiono bogaa Biblia jest zmieniona nie trzyma się kupy……..niedorzeczność chrześcijańskiej dogmatyki ukazuje jeden żydowski kawał…………. którego koniec tu zacytuje     rabin pyta księdza a czy ponad Papierzem jest ktoś  wyższy? na to ksiądz:  no dalej jest tylko Bóg a Bogiem zostać nie można …. na to rabin a widzi ksiądz jednemu z naszych się udało…… :) bez komentarza pokój i miłosierdzie Allaha niech będą z Muhammadem i Jezusem prorokami Allaha wspominałem tu ich imiona aby wykazać niedorzeczności i bluźniącą Bogu doktrynę Chrześcijan jak mówi  Bóg w Koranie  niebiosa mogły by się od tego rozpaść albowiem przypisują syna Bogu Miłosiernemu……….. astkfir Allah

  • IsmailNo Gravatar napisał:

     co do krytykowania Koranu to nie ma co w nim krytykować  a w Arabii Saudyjskiej jest takie prawo a wy chrześcijanie i na Jezusa już plujecie a przynajmniej tolerujecie jak inni plują …. podnosicie fakt jak  muzułmanie grozili twórcom karykatur proroka Muhammada a dlaczego nie pisaliście i nie trąbiła cała Europa jak muzułmanie byli oburzenia na wyszydzanie Jezusa ciekawi mię to ?

  • ZdzichuNo Gravatar napisał:

    W Koranie faktycznie nie ma co krytykowac, tylko należy go w całości zakazać, bo to chora księga nienawiści, odwetu i paranoi.

  • virtNo Gravatar napisał:

    @Ismail – po pierwsze proszę jak zabierasz głos, sprawdź w słowniku jak pisze się po polsku, bo tego momentami się nie da czytać (poza bełkotem)I nie gadaj o miłosiernym Allachu bo to śmieszne jest.

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Tak ci jeszcze powtórzę przed snem, Ismailku, neofito chorej wiary:”Tam  gdzie kwitnie islam, człowieczeństwo
    przestaje istnieć”.

  • IsmailNo Gravatar napisał:

     co w takim wypadku zrobić z Biblia ? parę cytacików 7 Jeśli
    cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub
    córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły,
    jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie
    znałeś ani ty, ani przodkowie twoi – 8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego – 9 nie
    usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie
    będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 11 Ukamienujesz
    go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego,
    który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 12 Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zy, służmy obcym bogom!», których nie znacie – 15 przeprowadzisz
    dochodzenia, zbadasz, spytasz, czy to prawda. Jeśli okaże się prawdą,
    że taką obrzydliwość popełniono pośród ciebie, 16 mieszkańców tego miasta wybijesz ostrzem miecza, a samo miasto razem ze zwierzętami obłożysz klątwą. 17 Cały
    swój łup zgromadzisz na środku placu i spalisz ogniem – miasto i cały
    łup jako ofiarę ku czci Pana, Boga twego. :)  niezłe 

  • IsmailNo Gravatar napisał:

    albo to  32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu1. 33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. 34 Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. 35 Pan zaś rzekł do Mojżesza: «Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować». 36 Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi. pozdro

  • IsmailNo Gravatar napisał:

     Pan nakazał ukamienować go…..  ksiądz całuje Biblie i mówi oto słowo Boże a cały kościół  na to Amen :)

  • IsmailNo Gravatar napisał:

     jak tam Jadziu samopoczucie …. myślałaś ze muzułmanie tylko klepią Koran na pamięć a poza ty nic nie wiedzą  :) dalej będziesz w kosciele mówic Amen :)

  • adminNo Gravatar napisał:

    Ismail twoja wiedza w zakresie Biblii jest imponująca, chciałbym jednak zauważyć, że ani tekst nie odnosi się do Biblii, ani nie potrafisz wykazać związków między tym co napisane w Biblii a dzisiejszym postępowaniem chrześcijan.
    Ja cieszę się, że Kościół stracił wpływy takie jakie miał w Europie i żyjemy w świeckich społeczeństwach, tymczasem muzułmanie w dużej mierze opowiadają się za państwem opartym na religijnym prawie. Więc w kwestii zagrożenia dla społeczeństw świeckich, o którym tu piszemy, przerzucanie się tym, że w Biblii jest też napisane „żeby bić murzynów” jest niemerytorycznym wkładem w dyskusję i mógłbym to uznać jako trollowanie.

  • CogitoNo Gravatar napisał:

    @Ismail – dzisiaj mało kogo obchodzi co jest napisane w Biblii, tym bardziej, że to jest spisana legenda. Chrześcijanie mają 10 przykazań, które starannie przemilczasz, ale wcale się nie dziwię, że nie odnosisz się do treści artykułu, bo nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zbrodni popełnianych w imię islamu, tak  dzisiaj jak i w przeszłości, oto jakim zbrodniarzem był Mahomet: ”Najbardziej krwawym epizodem w dziejach Mahometa wydaje się jednak masowy mord dokonany z jego rozkazu na Żydach z Medyny. Kiedy w 622 roku Mahomet zamieszkał w tym mieście po ucieczce z Mekki, mieszkały tam trzy żydowskie plemiona: Banu Kurajza, Banu an Nadir i Banu Kajnuka. Prorok zawarł z miejscowymi Żydami tzw. umowę medyńską, która była aktem przymierza między jego zwolennikami a plemionami izraelickimi. Dokument mówił o wzajemnej przyjaźni arabsko-żydowskiej i nakazywał obopólną pomoc. Kiedy Mahomet zawierał przymierze z Żydami, jego pozycja w Medynie była jeszcze słaba. Z czasem, gdy jego wpływy rosły coraz bardziej, zmieniał się jego stosunek do miejscowych wyznawców judaizmu, którym zaczął okazywać coraz większą wrogość.Sprzeczka na miejscowym targu, podczas której muzułmanin zabił Żyda, posłużyła Mahometowi jako pretekst do rozprawy z najsłabszym plemieniem mojżeszowym – Banu Kajnuka. Po dwóch tygodniach oblężenia ludzie Proroka zdobyli twierdzę Żydów, a Mahomet postanowił zgładzić wszystkich jej obrońców. Uratował ich zdecydowany sprzeciw jednego z medyńskich wodzów, sojusznika Mahometa – Abd Allaha. Miał on jeszcze zbyt silną pozycję, by przywódca muzułmanów mógł wchodzić z nim w otwarty konflikt. Żydom darowano więc życie, ale wygnano ich z miasta i odebrano cały majątek.Po pokonaniu Banu Kajnuka Mahomet wystąpił przeciw kolejnemu plemieniu żydowskiemu, Banu an Nadir, któremu dał dziesięć dni na opuszczenie Medyny. Kiedy Żydzi nie posłuchali i zabarykadowali się w swej twierdzy, nakazał wyciąć wszystkie palmy w ich oazie. Czyn ten nosił znamiona wojny totalnej, ponieważ do tamtej pory kodeks wojenny mieszkańców Półwyspu Arabskiego zabraniał wycinania palm. W pustynnym krajobrazie były one dobrem wspólnym, które nie podlegało działaniom wojennym. Rozkaz ten wzburzył nawet wielu Arabów, ale wkrótce się uspokoili, ponieważ Mahomet otrzymał kolejne objawienie, w którym Allah potwierdził słuszność jego postępowania. Pozbawieni palm, a więc na dłuższą metę podstaw egzystencji w swej oazie, Żydzi z plemienia Banu an Nadir złożyli broń i zostali wypędzeni z miasta.Najdłużej broniło się przed Mahometem w Medynie plemię Banu Kurajza. Zostało ono oblężone, a następnie zmuszone do kapitulacji. Prorok nie miał dla pokonanych litości. Doszło do eksterminacji Żydów. Wszystkich dorosłych mężczyzn spędzono na targ w centrum Medyny, gdzie ścięto im głowy, kobiety i dzieci sprzedano w niewolę, a majątki rozdzielono między muzułmanów.Medyna stała się strefą „wolną od Żydów”, ale Mahomet bał się, że wygnańcy z Banu Kajnuka i Banu an Nadir, którzy schronili się w Chajbarze, zechcą dokonać zemsty za śmierć swych towarzyszy. Wysłał więc do nich poselstwo z zaproszeniem na rokowania pokojowe. Żydowski wódz Usajr Ibn Razim przyjął ofertę i razem z trzydziestoma mężczyznami wyruszył na negocjacje z Mahometem. Żydzi nie dotarli na miejsce, gdyż na rozkaz Proroka zostali wymordowani przez towarzyszących im muzułmanów.Biografia Mahometa pokazuje, że nie tylko dopuszczał on stosowanie przemocy i zabijanie wrogów, lecz także inspirował swoich wyznawców do tego rodzaju czynów. Usprawiedliwiał też posługiwanie się podstępem, jeśli miało to przynieść w przyszłości większe korzyści.Ponieważ muzułmanie przyjmują zasadę, że wyznawca danej religii powinien naśladować założyciela tej religii, aby być w zgodzie z jej założeniami, to muzułmanin może używać przemocy wobec innych, pozostając całkowicie wiernym zasadom swego wyznania. Tego samego nie można powiedzieć o chrześcijanach. Wielu z nich kłamie, niektórzy mordują, ale czyniąc to, sprzeniewierzają się naukom swojej religii.” Źródło: Rzeczpospolita.

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Moje samopoczucie jest świetne, panie Ismail, ponieważ nie jestem muzułmanką, a islam to duchowy faszyzm. (Dla wyjaśnienia: jestem ateistką. ).

  • ismailNo Gravatar napisał:

    dziwne gloryfikująca Biblię kiedy okazuje się ze Biblia każe mordować Już jest ateistką myślę :) że na widok księdza cała się trzęsie znam ja wielu takich  ateistów a z kościoła się wypisałaś ?

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Nawet dla ateistki Biblia jest częścią kultury zachodnie, natomiast Koran to część barbarzyńskiej kultury ludów pustynnych i tam powinien sobie pozostać. To, że Polacy mogą kupować te muzułmańskie brednie, to jest zjawisko wręcz paranormalne. PS. Fajny cytat znalazłam, nie znam pierwotnego źródła, ale jest super:

    „Islam is
    the IDEOLOGY – NOT race, NOT culture, NOT even people, person or humanity, it’s
    an ideology of hate, maiming, murder, lying, pillaging, raping, kidnapping,
    beheading, abusing women, no rights, no freedom, only submission and the false
    prophet’s favourite: “the sexual child molestation of underage females”, all for
    the express purpose of making Islam and it’s barbaric sharia law supreme
    throughout the entire globe. See the Palestinian
    protesters carrying the plackard stating, „God bless Hitler!”. Ideology,
    NOT race, NOT religion, NOT culture, just another fascist, totalitarian,
    supremist ideolgy attempting to bring the globe into submission and death.”

  • JacekNo Gravatar napisał:

    Jak widać powyżej nie ma najmniejszego sensu jakakolwiek próba dialogu z wyznawcami tej chorej ideologii – ismail nie dopowiada a tylko cytuje to co mu pasuje – nie docierają do niego przedstawiane fakty – jakby nie był w stanie ich zrozumieć – zaczynam podejrzewać, że wyznawcami islamu zostają ludzie, którzy mają w sobie pewien szczególny potencjał, szczególną skłonność aby podążać za tym systemem – nasze zachodnia medycyna nazywa to chorobą psychiczną – z tego powodu zamiast z nimi dyskutować proponuję wybudować olbrzymie szpitale dla umysłowo chorych i przygotować specjalny rodzaj psychoterapii.

Zostaw swój komentarz!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Zapraszamy wszystkich do dyskusji jednak informujemy, że komentarze nawołujące do przemocy, obrażające inne osoby, zawierające określenia uważane powszechnie za wulgarne, będą usuwane. Będziemy szczęśliwi jeżeli osoby uważające wprowadzenie dobrych zwyczajów za cenzurę, znajdą inne miejsce do dyskusji w internecie. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.pl

Jeżeli nie chcesz, by twoja nazwa komentatora mogła zostać wykorzystana przez inne osoby zarejestruj się jako użytkownik.

Dodaj swój komentarz poniżej, lub dodaj trackback ze swojej strony. Można również subskrybować komentarze subskrybuj te komentarze przez RSS.

Ta strona pozwala na używanie avatarów stworzonych przy pomocy serwisu Gravatar. W tym celu zarejestruj się na Gravatar.