Home » Europa, Islam, Multi-kulti, Uncategorized

Francja: temat burki wiecznie żywy

19 Styczen 2010 10 komentarzy

Propozycja francuskiej komisji parlamentarnej, żeby wprowadzić zakaz noszenia islamskich zasłon twarzy, takich jak burka czy nikab, wciąż wzbudza kontrowersje i ożywioną debatę publiczną.

burka1Nabierają również tempa wysiłki róznych sił politycznych w celu wypracowania kompromisu. Przewodniczący komisji, Andre Gerin (reprezentujący partię komunistyczną) powiedział kilka dni temu, że następnym krokiem powinno być ustanowienie prawa, wprowadzającego zakaz w życie. Jednak wielu legislatorom i działaczom politycznym nie podoba się wizja zmuszania kobiet do zdejmowania zasłon na przykład przez policjantów.

Będziemy rozważać pomysł wprowadzenia takiego prawa, potrzeba jednak czasu na jego przygotowanie, musimy bowiem uniknąć stygmatyzacji, powiedział Gerin. Komisja ogłosi swoje propozycje pod koniec stycznia.

We Francji pełne zasłony typu burka czy nikab nosi zaledwie kilkaset kobiet, jednak możliwość wprowadzenia zakazu od miesięcy dominuje debatę publiczną i spowodowała rozdźwięk w UMP (Union pour un Mouvement Populaire), partii prezydenta Sarkozy’ego.

Szef klubu parlamentarnego UMP Jean-Francois Cope, który przymierza się do wyścigu prezydenckiego w roku 2017, należy do zdecydowanych zwolenników wprowadzenia szerokiego zakazu. Krytycy tego pomysłu twierdzą natomiast, że zakaz będzie można podważyć w oparciu o regulacje dotyczące praw człowieka i wolności religijnych.

Gerin z kolei opowiada się za wybiórczym zakazem, obowiązującym jedynie w budynkach publicznych i szkołach – gdzie trudno jest zidentyfikować matki, przychodzące po swoje dzieci. Nazwał on pełną zasłonę mało znaczącym zjawiskiem w dzisiejszej Francji, gdzie żyje największa społeczność muzułmańska w Europie (4-5 mln, czyli 7-8% ludności), dodał jednak, że jest ona symptomem szerszego problemu.

PJ – na podst. www.thepeninsulaqatar.com / Reuters

dodajdo Drukuj artykuł
Popieram Internet Bez Chamstwa

10 komentarzy »

  • heimdall.laikNo Gravatar napisał:

    sprawa jest dośc prosta!ćFrancja zmierza w kierunku ortodoksji laickiej, która jest wynaturzonym odbieraniem pewnych podstawowych swobód obywatelskich. Inną sprawą jest obowiązek dostosowania się muzułmanek do istniejących podstawowych praw. Żaden demokratyczny rząd nie ma prawa odbierać praw obywatelom do praktyk religijnych, które nie naruszają godności i wolności innych.

  • mastodontNo Gravatar napisał:

    19/01/2010 mastodont napisał

    sprawa jest dośc prosta!ćFrancja zmierza w kierunku ortodoksji laickiej, która jest wynaturzonym odbieraniem pewnych podstawowych swobód obywatelskich. Inną sprawą jest obowiązek dostosowania się muzułmanek do istniejących podstawowych praw. Żaden demokratyczny rząd nie ma prawa odbierać praw obywatelom do praktyk religijnych, które nie naruszają godności i wolności innych.

    Uwazasz ze noszenie burek jest praktykowaniem religii? Podaj mi prosze sune czy inne scierwowziete z koranu ktore obliguje kobiety do noszenia tych szmat.

  • mastodontNo Gravatar napisał:

    19/01/2010 mastodont napisał

    19/01/2010 mastodont napisał

    sprawa jest dośc prosta!ćFrancja zmierza w kierunku ortodoksji laickiej, która jest wynaturzonym odbieraniem pewnych podstawowych swobód obywatelskich. Inną sprawą jest obowiązek dostosowania się muzułmanek do istniejących podstawowych praw. Żaden demokratyczny rząd nie ma prawa odbierać praw obywatelom do praktyk religijnych, które nie naruszają godności i wolności innych.

    Uwazasz ze noszenie burek jest praktykowaniem religii? Podaj mi prosze sune czy inne scierwowziete z koranu ktore obliguje kobiety do noszenia tych szmat.

    mialo byc sure badz hadis.

  • KarolinaNo Gravatar napisał:

    19/01/2010 Karolina napisał

    sprawa jest dośc prosta!ćFrancja zmierza w kierunku ortodoksji laickiej, która jest wynaturzonym odbieraniem pewnych podstawowych swobód obywatelskich. Inną sprawą jest obowiązek dostosowania się muzułmanek do istniejących podstawowych praw. Żaden demokratyczny rząd nie ma prawa odbierać praw obywatelom do praktyk religijnych, które nie naruszają godności i wolności innych.

    Ma prawo, jeśli państwo ma być z gruntu rzeczy laickie. Skoro nie można nosi krzyży publicznie to dlaczego można burkę? Są równi i równiejsi? Ponad to imigranci mają się ASYMILOWAĆ…tak asymilować,a nie tworzyć odrębne kulturowo getta. Prywatnie w swoich domach, jeśli nie łamią prawa mogą robić co chcą, ale w sferze publicznej manifestowanie swojej religii powinno być zabronione. Jeśli oni nie potrafią oddzielić religii on innych kwestii, to jest to ich problem, który można rozwiązać w łatwy sposób: wyporowadzić się z krajów Europy i wrócić do swoich cudnie zislamizowanych państw.

  • heimdall.laikNo Gravatar napisał:

    @KarolinaPubliczne noszenie symbolu religijnego, jak krzyżyk, ma się nijak do laickiego państwa. Laickie państwo zakłada brak wpływu i indoktrynacji w swych instytucjach i narzędziach. ustanawia je ponad religijne idee, podziały, wpływy. Poza tym kto powiedział że imigranci mają się asymilować? mają z pewnością przestrzegać praw obowiązujących, te z kolei, nie mają prawa ograniczać ich swobód. Tudzież, nie mają prawa narzucać swoich praw społeczeństwu pośród którego żyją. Rozsądek jest kluczem normalności. jeżeli chća kultywować swoje tradycje, mogą to robić w ramach obowiązujących praw. Jeżeli ustawodawca zaczyna tworzyć prawo uderzające bezpośrednio w ograniczenie swobód, staje o krok od państwa kontrolującego wszystko, a to chyba jest rozwiązanie zmierzające w kierunku tyranii większości. I pytanie. kto ma mi prawo zabronić manifestować moją religijność ;) w sferze publicznej? Kto ma prawo zezwalać manifestować areligijność? Piszesz o jakiejś absurdalnej wizji państwa, które jednym daje określone prawa, a innym zabiera. Ze skrajności w skrajność, zaczynamy popadać…twoim zdaniem, taka postawa świadczy o rozsądnym oddzieleniu jednych spraw od drugich?@mastodontPokaż mi gdzieś w świętej księdze chrześcijaństwa informacje o noszeniu krzyżyka, tudzież posługiwaniu się nim, jako symbolem chrześcijaństwa? nie pokażesz, bo taka informacja w niej nie istnieje. Religia, to nie tylko tekst ksiąg. Jeżeli nie rozumiesz tej kwestii, jak możesz zabierać się za odbieranie komuś prawa, do wyrażania swojego przywiązania do tradycji religijnej, tudzież kulturowej, jeżeli nie łamią one swobód innych członków społeczeństwa, tudzież podstawowych praw administracyjnych.

  • KarolinaNo Gravatar napisał:

    W przypadku Francji ma się i to bardzo, bo Francuzi tak se wymyślili, że w sferze publicznej nie można manifestować religii. Jak ci się nie podoba ich pomysł, to napisz do nich petycje.
    Kto powiedział, że mają się asymilować? JA powiedziałam i tysiące, a może nawet miliony innych osób w Europie. Jestem obywatelką UE, jest demokracja i wolność słowa. Tak więc mogę wyraźić pewne moje poglądy na sprawy imigracji, gdyż dzieją się one na “moim” terenie. Po co piszesz mi, że mogą to kultywować tradycje w ramach obw. prawa…przecież to samo napisałam w moim poście powyżej. Stwierdzając, iz powinni się asymilować miałam na myśli sferę publiczną, czyli burki, modły i ramadany. Dla mnie to oni mogą modlić się po pracy, w swoich domach i nosić chusty po pracy. To, że oni odbywają swój post nie znaczy też, że ja nie mam jeść mięsa na ich oczach, bo się poczują urażeni. Póki przestrzegają naszych prawa i nie wymagają jakiś specjalnych względów dla nich to mogą jak dla mnie na swoim prywatnie wykupionym terenie wybudować sobie strzechę i modlić się pod nią do allaha dzień i noc.
    Ludzie tacy jak ty doprowadzil do takich sytacji jak dzisiejsza, czyli konfliktów na tle etniczno-wyznaniowym w Europie i poprawności politycznej. Nie mówię, że mamy rostrzeliwać muzułmanów, ale powinniśmy bronić swoje tożsamości narodowej i nietolerować nietolerancji, którą niestety tak bardzo charakteryzują się ludzie wschodzu. Oczywiście są wyjątki.

    21/01/2010 Karolina napisał

    Religia, to nie tylko tekst ksiąg. Jeżeli nie rozumiesz tej kwestii, jak możesz zabierać się za odbieranie komuś prawa, do wyrażania swojego przywiązania do tradycji religijnej, tudzież kulturowej, jeżeli nie łamią one swobód innych członków społeczeństwa, tudzież podstawowych praw administracyjnych.

    No właśnie religia to nie tylko tekst ksiąg, więc co z tego, że w Bibli nie ma nic o krzyżu jako symbolu? Ważne, iż nasze społeczeństwo nadało mu taki, a nie inny wymiar, więc współcześnie jest symbolem.

    21/01/2010 Karolina napisał

    Jeżeli nie rozumiesz tej kwestii, jak możesz zabierać się za odbieranie komuś prawa, do wyrażania swojego przywiązania do tradycji religijnej, tudzież kulturowej, jeżeli nie łamią one swobód innych członków społeczeństwa, tudzież podstawowych praw administracyjnych.

    No właśnie łamią. Jeśli chcesz dosadnych przykładów przeczytaj “wiadomości” na tym portalu…

    21/01/2010 Karolina napisał

    I pytanie. kto ma mi prawo zabronić manifestować moją religijność w sferze publicznej? Kto ma prawo zezwalać manifestować areligijność

    Sorry, ale to pytanie jest tak głupie, że aż nie chcę mi się na nie odpowiadać. Miałeś WOS w szkole?
    Ja po prostu nie toleruję ludzi, którzy chcą wymusić specjalne traktowanie dla siebie. Popatrz jak nas traktują w krajach muzułmańskich…jeśli tam pojechałabym grupa roznegliżowanych gejów z prady miłości wszyscy powiedzieliby im, że są kretynami, bo przecież wiadomo, że w Arabii Saudyjskiej ich powieszą w chwili przekroczenia tego kraju, ale jak przyjadą do nas kobiety opatulone w worki po ziemniach i hordy rządające wprowadzenia szariatu w Wlk Brytanii to przecież wszyscy muszą być tolerancyji. Ja nie jestem i nie będę dla kogoś, póki ten nie będzie szanował mnie, póki przestanie dyskryminować kobiety i obrażać nasze prawa i zwyczaję. Nie będę głaskać kogoś kto na mnie pluje, Może to brzmi fanatycznie, ale niestety jak tak to widzę, mimo że nie chcę aby tak było i pragnę z całej siły, aby muzłmanie i Europejczycy nauczyli się żyć wspólnie.
     

  • maul111No Gravatar napisał:

    19/01/2010 heimdall.laik napisał

    sprawa jest dośc prosta!ćFrancja zmierza w kierunku ortodoksji laickiej, która jest wynaturzonym odbieraniem pewnych podstawowych swobód obywatelskich. Inną sprawą jest obowiązek dostosowania się muzułmanek do istniejących podstawowych praw. Żaden demokratyczny rząd nie ma prawa odbierać praw obywatelom do praktyk religijnych, które nie naruszają godności i wolności innych.

                              Proszę pana noszenie burki pseudo islamskiej zasłona nie wynika z religi islamskiej ale z tradycji niektórych plemion które praktykowały  praktykują islam.Jeśli pan uważa że noszenie burki jest częścią praktyk religijnych to proszę wskazać fragment koranu lub hadis który o tym mówi.                                   Co do noszenia burki nie jest to zawsze osobisty wybór kobiety. Proszę zobaczyć jak to funkcjonuje w przypadku tej dziewczynki w Jemenie.       http://www.youtube.com/watch?v=PAkPFZQA6EM

  • ZdzichuNo Gravatar napisał:

    W dodatku noszenie worka na głowie wcale nie jest manifestacją religijności, to sprawa obyczajowa. W Koranie nic nie ma o workach. Piszą też o tym sami muzułmanie. “Obowiązkowość” zasłon to wymysł lat 80.

  • JadwigaNo Gravatar napisał:

    Tylko i wyłącznie muzułmanie (no i jeszcze trochę geje - cóż za paradoks!) żadają ciągle specjalnych praw dla siebie - mało tego, żądają żebyśmy zmieniali naszą kulturę wedle ich upodobań. Czy hinduiści na przykład demonstrują z żądaniami, żeby święte krowy chodziły po ulicach naszych miast? A może żydzi mogliby zażądać, żeby w szabas nikt nie używał elektryczności? A buddyści mogliby lobbować za wprowadzeniem wegetarianizmu, bo jedzenie mięsa w ogóle ich obraża. A gdyby tak trochę Amiszów się u nas osiedliło i zażądało szacunku dla swoich zwyczajów….?  Tylko islam jest tak ekspansywny, bezczelny, a do tego antyhumanistyczny. Islam to MORDOR

  • margaretheNo Gravatar napisał:

    22/01/2010 Zdzichu napisał

    W dodatku noszenie worka na głowie wcale nie jest manifestacją religijności, to sprawa obyczajowa. W Koranie nic nie ma o workach. Piszą też o tym sami muzułmanie. “Obowiązkowość” zasłon to wymysł lat 80.

    Czy lat 80 - tych -  nie byłabym taka pewna. Zapewne zależy gdzie i kto. Przypuszczam, że sugerował się Pan artykułem o czadorach w Iranie, ale problem czadorów/burek/hijabów/niqabów czy czego tam jeszcze na głowę się nie wkłada jest jak Azja długa i szeroka bardzo złożony.
    Osobiście za burkami i niqabami nie jestem. Mogą zostać wykorzystane do mało chlubnych celów.

Zostaw swój komentarz!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.pl

Dodaj swój komentarz poniżej, lub dodaj trackback ze swojej strony. Można również subskrybować komentarze subskrybuj te komentarze przez RSS.

Ta strona pozwala na używanie avatarów stworzonych przy pomocy serwisu Gravatar. W tym celu zarejestruj się na Gravatar.