Home » Multi-kulti, Obce, Polska

Blisko centrum Warszawy powstaje meczet z minaretem. Za pieniądze z Arabii Saudyjskiej

3 marca 2010 3 komentarze

Na warszawskiej Ochocie powstanie nowoczesny meczet z 18-metrowym minaretem. Będzie to miejsce religijne i kulturalne. Koszty budowy pokryje tajemniczy sponsor z Arabii Saudyjskiej. Inwestorem jest Liga Muzułmańska, licząca zaledwie 180 członków.

Meczet w Warszawie

W sąsiedztwie centrum handlowego Blue City rosną nowe mury. Powstaje tu trzykondygnacyjny budynek Ośrodka Kultury Muzułmańskiej. Znajdą się w nim sala modlitwy, biblioteka z salą multimedialną, galeria sztuki. Gotowa jest już część podziemna i wylane ściany parteru. – Zaplanowaliśmy także kawiarnię, restaurację i sklepik – mówi Samir Ismail, przewodniczący Ligi Muzułmańskiej w RP portalowi Gazeta.pl.

Liga powstała w 2001 r. z inicjatywy polskich muzułmanów. Skupia jednak głównie przyjezdnych z krajów arabskich, a nie polskich Tatarów i przybyszów z Azji Środkowej.

(…)

W Warszawie istnieje już meczet w Wilanowie należący do Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej, która prowadzi również Centrum Kultury Islamskiej. – Z nowym meczetem nie mamy nic wspólnego. Buduje go zupełnie inna organizacja – zaznacza tutejszy imam Nezar Charif. Gmina jest członkiem istniejącego od 1925 r. Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP.

Przewodniczący związku – mufti Polski Tomasz Miśkiewicz – o inwestycji Ligi Muzułmańskiej wypowiada się z rezerwą: – Sami chcemy zbudować w Warszawie meczet, i to również na Ochocie. Już przed wojną mieliśmy tu działkę pod tę inwestycję. Był gotowy projekt, ale do budowy nie doszło, bo zabrakło funduszy. – Miasto Warszawa i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiły nam zwrotu naszej własności, więc się odwołujemy. Mamy 5 tys. członków, ale to licząca około 180 osób Liga Muzułmańska dostała szybko zgodę na budowę meczetu – żali się Miśkiewicz.

Według Samira Ismaila w całej Polsce mieszka ok. 40 tys. muzułmanów, a w Warszawie ok. 13 tys.

Więcej na: fronda.pl

Drukuj artykuł
Popieram Internet Bez Chamstwa

3 komentarze »

  • mchristianNo Gravatar napisał:

    Normal
    0
    21

    Dlaczego
    jestem przeciwny budowie meczetów i tak zwanych Centrów Kultury Islamskiej,
    minaretów i tym podobnych budowli i w ogóle dlaczego jestem przeciwny  jakimkolwiek ustępstwom wobec muzułmanów?

     

     Najprostsza
    odpowiedź to: bo to jest jednak ekspansja islamu. Ktoś by zapytał: a w którym
    miejscu uwiera cię islam?

    Odpowiedź moja: w kilku. A w jakich? Już tłumaczę:

     

    Po pierwsze : Koran nakazuje swoim wiernym zabijać ludzi,  którzy nie wierzą

    w  ich Boga, czyli mnie:

    :

                                   Sura V, werset 33

     

                                   
    Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga
    i Jego Posłańca
    i starają się szerzyć zepsucie na ziemi,
    będzie tylko to,
    iż będą oni zabici lub ukrzyżowani
    albo też obetnie im się
    rękę i nogę naprzemianległe,
    albo też zostaną wypędzeni z kraju.

     

    To znaczy, ze należy mnie 
    ciężko okaleczyć lub wygonić z kraju. Z jakiego kraju o tym Koran nie wspomina.
    Tutaj każdy z Was internautów może czynić dowolne rozważania. Dalej już na
    poważnie:

     

                      Nikt nie wie w Europie jak postępować z
    muzułmanami.

    Wszelkie dotychczasowe przedsięwzięcia różnych rządów
    państw europejskich nie powiodły się.

    Multikulturowość w Anglii nie sprawdziła się, integracja
    we Francji, Niemczech i innych państwach nie zdaje egzaminu.

    Jedno jest pewne, że wykorzystując nasze zasady
    demokratyczne, nasze „miękkie serca” i naszą „poprawność polityczną” muzułmanie
    starają się zdobyć jak największą przestrzeń i stan ilościowy w miastach by
    realizować swoje cele religijno-ideologiczne. Ich celem jest szariat. W Anglii są
    już blisko osiągnięcia swego celu.

    Przykład niedawnego referendum w Szwajcarii pokazuje jak
    bardzo to społeczeństwo było zmęczone i sfrustrowane kolejnymi żądaniami
    muzułmanów.

             Wiele dużych
    miast europejskich samotnie walczy z falą imigracji i wyrastającymi meczetami.

    Mediolan rozważa możliwość wprowadzenia odgórnego zakazu
    budowy kolejnych meczetów w tym pięknym mieście.

    Francja i inne państwa zamykają swoje granice przed nowymi
    imigrantami, a tych którzy nie integrują się wydalają ze swych krajów.

             Ponieważ
    społeczeństwo polskie nie zna dokładnej odpowiedzi za czyje pieniądze buduje
    się meczet na Ochocie i jakie inne organizacje za tym stoją, powstaje w
    internecie szereg spekulacji na ten temat.

    Podobno pieniądze pochodzą z Arabii Saudyjskiej, a Liga Muzułmańska
    związała się z którąś z odnóg Bractwa Muzułmańskiego. O Bractwie Muzułmańskim
    notka na końcu artykułu.

    Rzeczywiście większość meczetów
    w Europie wybudowano za pieniądze saudyjskie. W internecie podaje się, że
    wybudowano w Europie 1500 meczetów i 2000 tzw. Centrów Kultury za pieniądze
    pochodzące z tego kraju.

    Jest to więc wyraźna
    ekspansja islamu na terytorium Europy.

    Profesor Wolniewicz miał więc
    rację! (wywiad telewizyjny z końca lutego br).

    Mówi się, że muzułmanie marzą po cichu o odbudowaniu kalifatu
    obalonego przez Ataturka w 1924 roku. Tym kalifatem ma być Europa. A stolicą?

             Choć poziom
    wiedzy na temat islamu  w społeczeństwie
    polskim jest nadal niezadowalający, to mimo to odrzucają oni intuicyjnie
    ekspansję islamu na Europę i nasz Kraj.

    Od kilkudziesięciu lat byliśmy okłamywani przez różnych
    ludzi co do rzeczywistej istoty islmu. Przywódcy islamscy kłamali i nadal to
    robią na zasadzie tzw. takiji (czytaj takija), co oznacza, że
    muzułmanin,  który jest w obcym dla
    siebie środowisku, dla osiągnięcia zaplanowanego celu ma prawo kamuflować się,
    jest też zwolniony nawet z przestrzegania zasad szariatu, może pić alkohol itp.

    Te kłamstwa przenikały do naszych środowisk naukowych i
    publicystów i były  bezwiednie
    powtarzane.

    Jeszcze do niedawna największe autorytety naukowe w Polsce
    twierdziły, że „islam to religia pokoju”. Po kilkudziesięciu atakach
    terrorystycznych te autorytety naukowe zakłopotane zamilkły.     

    O Koranie nie będę pisał w tym
    miejscu, bo mógłbym wylądować przed obliczem Temidy. Może innym razem.

    Koran i kaznodzieje islamscy
    nawołują do nienawiści i przemocy fizycznej w stosunku do ludzi innych wyznań.
    Europejscy muzułmanie stosując się dosłownie do nakazów zawartych w
    Koranie  realizują  je w praktyce.

    Myślę tutaj o roku 2001 – wieże
    WTC., rok 2004 – Madryt, i rok 2005 – metro w Londynie. Nie wymieniam tutaj
    dziesiątek innych barbarzyńskich aktów przemocy. Takich działań muzułmanie sami
    nie wymyślili, o takim czymś przeczytali w swojej świętej księdze. Dowody.
    Owszem złożę przed Sądem.

    Koran
    ustanawia nierówny status kobiet i mężczyzn. Koran nakazuje prześladowanie
    chrześcijan i Żydów. Koran nakazuje zabijanie apostatów i ateistów. Koran
    zawiera w sobie  nakazy prawne dla
    muzułmanów niezgodne z  naszym
    ustawodawstwem:

    wielożeństwo, kara chłosty,
    obcinanie rąk i nóg, własne prawo spadkowe, dopuszcza małżeństwa nieletnich,
    promuje pedofilię, dopuszcza do małżeństw między kuzynami. W sądach islamskich
    zeznania jednego  mężczyzny mogą
    zrównoważyć zeznania aż dwu kobiet.

    Miałem nie pisać o Koranie, bo
    za to tutaj w moim kraju grozi mi rozprawa sądowa.

     To dlaczego ja mam być za budową meczetów, w
    których będzie się wygadywało takie rzeczy. Paranoja!

     Doktryny islamu są sprzeczne z naszym
    rozumieniem demokracji.

    A teraz o tym czego będą
    żądać muzułmanie,  jak już wybudują swój
    meczet:

    zakaz demonstrowania symboli
    religijnych (katolickich)  w miejscach
    publicznych, czyli krzyży w szkołach i urzędach, szpitalach itd., wydzielenie w
    szkołach i innych instytucjach sal modlitw dla muzułmanów, żądanie przerw
    południowych na modlitwy, nakaz noszenia chust przez muzułmanki, jedzenie halal
    w szkołach, wolne w święta muzułmańskie, zakaz publikacji w mediach (książki,
    prasa, radio i telewizja) artykułów  i
    utworów „obrażających uczucia muzułmanów”, żądania zmian w programach i w
    treści podręczników  szkolnych, a nawet
    (co już jest śmieszne) żądania zmian w toaletach  znajdujących się w obiektach 
    publicznych (muszle i pisuary nie mogą byś skierowane w kierunku Mekki),
    żądania zwolnienia uczennic muzułmanek z lekcji wychowania fizycznego, a może
    nawet zakaz  udziału w imprezach
    sportowych dla muzułmanek, żądania prawa do rozwodu muzułmanina z jego żoną bez
    wniesienia sprawy rozwodowej do sądu, prawo do posiadania czterech żon, zakaz
    przyjmowania lekarstw i transfuzji krwi dla muzułmanów w okresie ramadanu, i
    inne. Katalog takich roszczeń jest długi, wiele żądań nie występuje nawet w
    naszym prawodawstwie, jak na przykład ubój rytualny (zarzynanie barana we
    własnym mieszkaniu przez rodzinę muzułmańską na koniec ramadanu),  gdyż 
    nasi prawodawcy nie mogli wcześniej przewidzieć takich problemów i
    sytuacji       

              Codzienna praktyka
    pokazuje, że jeżeli w jakiejś dzielnicy dużego miasta europejskiego powstaje
    meczet, to do tej dzielnicy zaczynają napływać różni imigranci, oczywiście
    muzułmanie i powoli rugują autochtonów, zasiedziałych w tych miejscach z
    dziada, pradziada. Jak ten mechanizm rugowania mieszkańców z  ich dzielnic działa to może napiszę innym
    razem (być może z więzienia).

    Następuje powolny proces
    gettoizacji dzielnicy, samoizolacja muzułmanów z krzywdą dla nich samych.

             Wiele z tych meczetów ulega zawłaszczeniu przez
    ekstremistów. Najnowszy przykład to meczet 
    w Pradze.

    Dobrym przykładem jest też:

    meczet Finsbury Park w Londynie z
    kaznodzieją, niesławnym imamem Hamzą, który nawoływał muzułmanów do fizycznej
    agresji przeciw londyńczykom. Prasa brytyjska spekulowała, że zamachowcami  na londyńskie metro w 2005 roku byli fani
    imama Hamzy. Po londyńskim zamachu angielska prasa szydziła, że w piątki imam
    głosił nienawistne dla Anglików nauki, a w poniedziałki chodził do ich urzędów
    po zapomogę socjalną. Po zamachu na londyńskie metro odbyła się przeciw niemu
    rozprawa sądowa. Aktualnie odsiaduje (na koszt podatników brytyjskich) wyrok
    siedmiu lat więzienia.

    To tyle. Ale na koniec obiecana notka:

     

                         STOWARZYSZENIE  BRACIA MUZUŁMANIE

     

                      Organizacja
    Bracia Muzułmanie została założona w marcu 1928 roku przez nauczyciela z małej
    miejscowości pod Kairem Hassana al.-Banna (ur.1906, zm. 1949).

    Bracia Muzułmanie programowo
    nie uznają władz świeckich.

    Twierdzą, że społeczeństwo
    to umma, które rządzi się prawami szariatu.

    A jeżeli w jakimś państwie,
    w którym jest wystarczająca ilość muzułmanów, nie przestrzega się zasad
    szariatu, to należy rząd takiego państwa obalić siłą i wprowadzić szariat.

    BM nie uznają rządów państw
    arabskich (poza Arabią Saudyjską) jako sprawujących władzę niezgodnie z
    zasadami islamu, zatem wydali im walkę, przechodząc w latach 70. do
    działalności terrorystycznej. Ich działalność jest zabroniona w większości
    krajów arabskich. Od nich wywodzą się liczne współczesne ruchy
    fundamentalistyczne. Obecnie wraz z ugrupowaniami terrorystycznymi tworzą sieć,
    która składa się na swego rodzaju „muzułmańską międzynarodówkę”.

    Bracia Muzułmańskie skłaniają
    się do przemocy zbrojnej i są prapoczatkiem Al. Kaidy.

    Bezpośrednio przed 1939
    rokiem egipscy Bracia Muzułmanie założyli wiele partii politycznych, które z
    kolei organizowały własne bojówki, wyraźnie faszyzujące, zapatrzone na nazistów
    niemieckich i faszystów włoskich, stąd ich nazwy: Niebieskie Koszule, Zielone
    Koszule, Partia Ojczyźniana, Bataliony Stronników Boga itp.

    W latach 1936 –1939 Bracia z
    Egiptu utworzyli oddziały zbrojne w Palestynie, w czym pomagał im mufti
    Jerozolimy Amin al. Hussajn – gorący wielbiciel Hitlera i stryj Jasera Arafata.
    Mufti spotkał się dwa razy z Fuhrerem w Berlinie.

    Reporterka Gazety Wyborczej,
    Beata Pawlak, tak opisywała marsze Braci Muzułmańskich w Algierze w roku 1992
    (początek wojny domowej w Algierii):

    „ Fundamentaliści islamscy
    …… są groźni, ponurzy i źli. Idą w pochodzie w równych czworobokach,
    miarowo wznosząc okrzyk: Allah akbar. Śpiewają: wiara – dla niej żyję, dla niej
    umrę. Koran jest naszą szablą i męczeństwem – on naszym pragnieniem. Islam to
    wiara i kult, religia i państwo, księga i szpada….”
    Beata Pawlak zginęła z rąk muzułmanów, w zamachu terrorystycznym na
    wyspie Bali w 2002 roku.

    Najbardziej znanym członkiem
    egipskiego Bractwa Muzułmańskiego był skromny i pilny student architektury na
    Politechnice w Monachium Mahamed Atta, syn prawnika z Kairu. Był on szefem
    grupy,  która 11 września 2001 roku
    porwała w Nowym Jorku cztery samoloty i uderzyła nimi w wieże WTC i budynki
    Pentagonu. W czwartym samolocie pasażerowie starli się z muzułmanami. Samolot
    uderzył w ziemię w Pensylwanii. W sumie zginęły 2752 osoby.

     

    Myślę, że przekonywująco
    wyjaśniłem mój przeciwny stosunek do uległości wobec muzułmanów. Ja walczę –
    póki nie jest za późno, o moje życie.

     

                                                                    Jamrozik Stefan

                                                               
    inz.fil@poczta.onet.pl

     

     

     

  • CogitoNo Gravatar napisał:

    Masz rację, lecz problem w tym jak tę rację zrealizować? Cc byś powiedział jak byśmy przeszli się po tym terenie ze świnkami (albo chociaż jedną), pomoże to ich zatrzymać?

  • EmigrantNo Gravatar napisał:

    Tylko Polacy są na tyle porąbani aby zgadzać się na budowę meczetu – miejsca kultu, obcego kulturze polskiej w centrum stolicy. Chcecie ściągnąć muzułmanów do Polski ? Ta ostatnio modna poprawność polityczna… Dziadkowie, którzy walczyli o tę Polskę na pewno w grobach się przewrócą jak ta szopa powstanie.

Zostaw swój komentarz!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Zapraszamy wszystkich do dyskusji jednak informujemy, że komentarze nawołujące do przemocy, obrażające inne osoby, zawierające określenia uważane powszechnie za wulgarne, będą usuwane. Będziemy szczęśliwi jeżeli osoby uważające wprowadzenie dobrych zwyczajów za cenzurę, znajdą inne miejsce do dyskusji w internecie. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.pl

Jeżeli nie chcesz, by twoja nazwa komentatora mogła zostać wykorzystana przez inne osoby zarejestruj się jako użytkownik.

Dodaj swój komentarz poniżej, lub dodaj trackback ze swojej strony. Można również subskrybować komentarze subskrybuj te komentarze przez RSS.

Ta strona pozwala na używanie avatarów stworzonych przy pomocy serwisu Gravatar. W tym celu zarejestruj się na Gravatar.