Islam musi się zreformować
Wicedyrektor JihadWatch uważa, że podział na pokojowy islam i agresywny islamizm nie ma żadnego odbicia w rzeczywistości. Jego zdaniem szariat to niepraktyczny system nie mający racji bytu – Fitzgerald mówi wprost: islam musi się zreformować.

Reforma islamu
Muzułmanie żyjący na Zachodzie mogą z całych sił chronić islam, z uśmiechem zniekształcać jego obraz – używając zwodniczych sztuczek zawartych w doktrynach taqiji i wytykania krytykom ich własnych błędów – nie chcą przecież narazić się na utratę pozycji w społeczeństwie „niewiernych”, w końcu muzułmanie stanowią zaledwie garstkę (1% populacji). Warto jednak zauważyć w jak agresywny sposób zachowuje się CAIR i podobne ugrupowania: wygląda na to, że niewielka liczebność populacji muzułmanów w niczym im nie przeszkadza. Łatwo można wyobrazić sobie ich działania, jeśli liczba i władza muzułmanów wzrośnie. Nie chcą oni przecież pogrzebać swoich szans na zatrudnienie, nie chcą, żeby ze względu na promowanie islamu ucierpiał ich biznes, nie chcą za bardzo narozrabiać. Dlatego decydują się na propagowanie islamu – i na pracę nad zniszczeniem „niewiernego” społeczeństwa, w którym funkcjonują – za pomocą ukradkowej przemocy.
Żal im bin Ladena, jednak nie dlatego, że nie zgadzają się z jego celami – w rzeczywistości podzielają je, tak samo jak jego poglądy i postawę, mają wręcz nadzieję, że nie zostanie złapany. Żal im bin Ladena, ponieważ uważają, że są dużo lepsze sposoby na osiągnięcie tych samych celów. Uważają, że raczej Tariq Ramadan, a nie Osama bin Laden jest dobrym wzorem dla muzułmanów. I rzeczywiście, to właśnie najsprytniejsi będą najbardziej wyeksponowani, głównie ze względu na ich przeszłość, wygląd zewnętrzny i biegłą znajomość miejscowego języka „niewiernych”. Być może nawet będą to osoby z wyższym wykształceniem, doskonale pasujące do obrazu „umiarkowanego” islamu. Ostatecznie Ramadan zostawił wielką ilość napisanych tekstów i zarejestrowanych wypowiedzi będących dowodami jego obłudy i prawdziwych poglądów. Dowody te zostały przeanalizowane przez inteligentny naród francuski (Caroline Fourest w dostępnej już po angielsku książce „Brat Tariq”) i gdyby nie to, że jego dwulicowość wyszła na światło dzienne, pewnie do dziś mieszkałby we Francji lub Szwajcarii. W obecnej sytuacji kraje arabskie kupiły mu katedrę na Oxfordzie, dzięki czemu może próbować swoich czarów w angielskojęzycznej części świata. A jego uwaga jak zawsze skupia się na Stanach Zjednoczonych.
Dżihad może być wcielany w życie przy użyciu różnych narzędzi. Ci, którzy wybierają przemoc, a w szczególności terroryzm, na Zachodzie określani są jako „niebezpieczni ekstremiści.”
Jednak to właśnie ci, których nie zaliczymy do tej grupy, powinni znaleźć się pod najostrzejszym nadzorem, gdyż ich cele nie różnią się od celów terrorystów – ale z jakichś przyczyn, być może z obawy o własne interesy, odłożyli te cele na chwilę na bok. Jednak nie wiemy na jak długo. Zależy to od wielu czynników; być może nie wystąpiły jeszcze osobiste warunki, które mogą zmienić „umiarkowanego muzułmanina” w „ekstremistę”, czyli kogoś, kto nie tylko traktuje islam bardzo poważanie, ale kto jest gotowy postępować zgodnie z jego nakazami dotyczącymi niewiernych.
Nie bez powodu nawet ci, po których można by się spodziewać lepszego zrozumienia sytuacji, pozostają wierni błędnej koncepcji podziału na islam i islamizm.
Na stronie Daniela Pipesa ukazało się streszczenie jego grudniowej debaty z Wafą Sultan, podczas której gorąco zabiegał o umocnienie podziału na islam i islamizm. Później tego typu koncepcje są podchwytywane przez osoby takie jak Charles Krauthammer, które wychodzą z założenia, że Pipes nie może się mylić.
Pipes zaczął od podkreślenia, że z Wafą Sultan są sojusznikami, a ich wspólnym wrogiem są właśnie islamiści. Mają te same poglądy na historię i obecny kształt islamu, jednak nie zgadzają się w kwestii jego przyszłości. Podczas gdy Pipes uważa, że islam może się zmienić, Wafa Sultan nie wierzy, iż jest to możliwe. Takie założenie wydaje się kompletnie pomijać fakt, że na przestrzeni wieków islam podlegał licznym zmianom i Pipes, po czterdziestu latach studiowania islamu nie może tego pominąć. Podkreśla, że wiele z elementów szariatu, islamskiego prawa religijnego, jest trudna do stosowania w życiu ze względu na ich niepraktyczność. Prowadzi to do zjawiska określanego przez Pipesa jako „średniowieczna synteza”, gdzie luki w przepisach prawnych są zaaranżowane w taki sposób aby oparte na niepraktycznych założeniach prawo mogło jakoś funkcjonować. Dzieje się tak w przypadku zakazanej przez szariat lichwy.
W XIX wieku, wraz z nasileniem się wpływów z Zachodu, ten średniowieczny system runął, a zastąpiły go świeckie, reformatorskie lub fundamentalistyczne tendencje. To właśnie ten fundamentalizm przerodził się w totalitarną mentalność określaną przez Pipesa mianem „islamizmu”, który zamienił się z ruchu religijnego w ruch polityczny. Jednak nawet w tych niewesołych czasach istnieje nadzieja na zmianę samego islamu. W Turcji niedawno prawodawcy zezwolili kobietom modlić się w meczetach na tej samej sali co mężczyźni. Jest to niewielki, ale istotny krok naprzód dla praw kobiet.
Punktem wyjścia dla Wafy Sultan była wypowiedź premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana: „islam umiarkowany, czy nie – to nadal islam”. Zdaniem Wafy Sultan wyrażenia takie jak „radykalny islam” ukrywają prawdziwą naturę islamu – ideologii politycznej, której celem jest podporządkowanie całego świata szariatowi. Swoje zdanie popiera cytatami z Koranu i dodaje, że najlepszą definicją islamu jest sira – biografia Mohameta. Sultan twierdzi, że czyny Mohameta – jak np. „poślubienie” dziewięciolatki i branie wielu kobiet na konkubiny oznacza, że w szariacie nie ma miejsca na równość kobiet.
W czasie sesji pytań i odpowiedzi Pipes zauważył, że jeśli wyjdziemy z założenia, że to islam sam w sobie jest problemem, stawia to Zachód w sytuacji bez wyjścia. Dodał, że jeśli rządy państw Zachodu chcą rzeczywiście zreformować islam, muszą oddać większą władzę w ręce prawdziwie umiarkowanych muzułmanów. Na pytanie o to, jaką taktykę należy zastosować wobec muzułmańskiej części świata, Wafa Sultan zapewniła, że reforma islamu jest możliwa i zaleciła nacisk na władców Arabii Saudyjskiej jako najpewniejszy sposób na zapewnienie tej reformy.
Uczestnicy debaty uważają, że Zachód nie powinien witać z otwartymi ramionami promującego się jako pokojowy islamizmu, ale monitorować nienawiść jakiej naucza się w islamskich szkołach na Zachodzie. Podsumowując, Pipes, mimo że nie zaprzecza przeszłości ani obecnemu obliczu islamu, uważa, że jak inne religie może się on zmienić, podczas gdy Wafa Sultan jest raczej sceptyczna.
Więc o to chodzi. Pipes nie wie, jak Zachód mógłby poradzić sobie z samym islamem oraz zagrożeniem jakie on stanowi. Brak mu pomysłu, co Zachód mógłby zrobić, gdyby nagle zaroiło się od osób, które nie chcą zaakceptować rozróżnienia między islamem a islamizmem. Pipes dał temu wyraz mówiąc: „Każdy, kto twierdzi, że to islam sam w sobie jest problemem, stawia Zachód w sytuacji bez wyjścia.”
“Bez wyjścia.”
Ja jednak uważam, że w sytuacji islamskiego zagrożenia żadne „wyjście” nie istnieje. Zagrożenie to możemy jedynie zmniejszyć, a problemu nie da się rozwiązać, można go jedynie załagodzić. Podobnie jest w przypadku Izraela i głupiego pomysłu „dwóch państw” lub nawet „jednego państwa”. Powiem wprost: nie ma rozwiązania dla dżihadu przeciw Izraelowi, chyba że państwo to nie będzie zmuszane do kolejnych ustępstw. Wówczas będzie w stanie wziąć sytuację w swoje ręce, a arabscy władcy będą mogli wymigać się od wojny powołując się na doktrynę darura (konieczności).
Amerykanie zazwyczaj reprezentują pełną optymizmu postawę „damy radę” i wychodzą z założenia, że wszystko można rozpatrywać w kategorii problemu, który trzeba rozwiązać. Rzeczywistość jest jednak inna. Jest to urocza, jednak czasami przerażająco naiwna filozofia zdradzająca nieznajomość życia, również tego politycznego. Nie ma rozwiązania dla biedy, jednak można poprawić sytuację biednych. Nie da się rozwiązać problemu jakim są nierówności między ludźmi, jednak można poprawić warunki bytowe tych, którzy cierpią z powodu tych nierówności. Nie da się „rozwiązać” problemu spowodowanego przez człowieka globalnego ocieplenia, nie da się go już zatrzymać, jednak można złagodzić jego skutki.
W przypadku islamu (ale nie islamizmu, który jako pojęcie powinien być ignorowany lub wyśmiewany, jak kto woli) możemy poradzić sobie z sytuacją jeśli pozwolimy muzułmanom dojść do pewnych wniosków, jednak idealnie by było, gdyby doszli do nich sami. Dopóki nasze kraje są niemuzułmańskie możemy dyskutować (nie tylko pod kątem językowym) o tym, że islam jest narzędziem arabskiego suprematyzmu. 80% muzułmanów, którzy nie są Arabami, będzie się nam uważnie przysłuchwiać, gdyż większości z nich nie podoba się sposób w jaki zachęca się ich do gorliwego naśladowania zwyczajów Arabów żyjących w VII wieku. Dochodzi nawet do narzucania imion i przymuszania innych muzułmanów, by zapomnieli o własnej historii, kulturze, tradycji a nawet języku.
Między sobą możemy dyskutować jakie polityczne teorie i obraz człowieka sprawiają, że w islamie nie ma miejsca na prawdziwą demokrację, a zamiast niej pojawia się despotyzm, który w państwach muzułmańskich jest obowiązującą zasadą. Możemy dyskutować o tym, jak nienawiść do innowacji podcina skrzydła nowym formom aktywności gospodarczej, przedsiębiorczości i pomysłowości oraz o tym, jak islamski fatalizm wpędza w niełaskę ciężką pracę. Możemy omawiać okrutny stosunek islamu do innowierców i kobiet, i jego konsekwencje dla ogółu społeczeństwa. Możemy zgodnie z prawdą dyskutować, dlaczego nauki ścisłe rozwinęły się na Zachodzie, a nie w krajach islamskich i w najdrobniejszych szczegółach możemy prześledzić wspaniałość cywilizacji islamskiej w czasach jej największego rozkwitu. Możemy sprawdzić jak wielu tłumaczy z greki to muzułmanie, a ilu z nich było chrześcijanami lub żydami oraz skąd Arabowie zapożyczyli koncepcję zera i algebrę oraz produkcję papieru. Możemy też przeanalizować na wzór Sir Lewisa Namiera garstkę słynnych muzułmanów, osoba po osobie, wolnomyślicieli jak np. Rhazes i inne wybitne jednostki, które okazują się być nieortodoksyjnymi muzułmanami. Co więcej, okazuje się, że ich dzieła znalazły uznanie tylko na Zachodzie, i dopiero wówczas jednostki te zostały uznane przez innych muzułmanów za element dawnej wielkości islamu.
Warto zwrócić również uwagę na inne znane islamskie nazwiska: często kryjące się pod nimi osoby, mimo że posługują się językiem arabskim i uznawane są za muzułmanów, mentalnie zostały ukształtowane przez zupełnie inne środowisko religijne. W czasach wielkości cywilizacji islamu, która trwała tylko kilka wieków, było wielu nienawróconych chrześcijan, żydów i zoroastrian oraz ich potomków w pierwszym i drugim pokoleniu. Być może sekret, który kryje się za zagadką nagłego wygaśnięcia kulturowych osiągnięć islamu, jest związany z faktem, że w pewnym momencie zaczęto wymuszać konwersje na islam, a chrześcijanie, żydzi i zoroastrianie stracili swoje dobroczynne wpływy.
Tyle możemy zrobić, podczas gdy zwolennicy niebezpiecznego i niemającego odbicia w rzeczywistości podziału na islam i islamizm najwyraźniej nie są w stanie myśleć samodzielnie. Istnieje również wiele innych sposobów na zmniejszenie tego problemu do takiego stopnia, kiedy będziemy w stanie sobie z nim poradzić. Dzięki temu Zachód nie będzie musiał spędzać zbyt wiele czasu ani środków finansowych na tę sprawę w sytuacji, gdy istnieje wiele innych palących problemów. Jednak rozwiązanie takie bardzo różni się od znalezienia trwałego „rozwiązania” lub sprecyzowania fałszu, ponieważ myślimy w kategoriach „rozwiązań”, a w tej sytuacji tylko głupiec nieświadomy natury islamu może wierzyć i przekonywać innych, że istnieje tu jakieś „rozwiązanie”. Akurat tego jednak nam nie wolno. Z pewnością nie brak pomysłów – ja sam podałem ich wiele, podobnie jak czytelnicy w postach i prywatnych rozmyślaniach.
***
Hugh Fitzgerald jest niezależnym badaczem islamu i wicedyrektorem JihadWatch, założonego przez Roberta Spencera blogu, który ma na celu nagłośnienie islamskiej ideologii dżihadu.
tłum. JB na podst. jihadwatch.


Bardzo dobry artykuł. Jednak musze przyznac rację Wafie Sultan, nie widzę rograniczenia miedzy islamem i islamizmem, islam jest niereformowalny.
Jedyne co islam może zrobic, to zniszczyć wszelkie pozytywne aspekty naszej cywilizacji :
„ Być może sekret, który kryje się za zagadką nagłego wygaśnięcia kulturowych osiągnięć islamu, jest związany z faktem, że w pewnym momencie zaczęto wymuszać konwersje na islam, a chrześcijanie, żydzi i zoroastrianie stracili swoje dobroczynne wpływy” - islam hamuje wszelkiego rodzaju rozwój i nie ma sensu sie nad tym rowodzić.
31/03/2010 mirka napisał
No to jak to jest,że ludzie przyznają,iż nie ma „islamu umiarkowanego” i „islamu radykalnego” a jednocześnie,gdy ja piszę,że Tatarzy musza porzucić islam (albo won razem z resztą) to wszyscy mnie atakują?!?Wszyscy są hipokrytami czy jak?!?
podzielam obawy Sir Jamesa. choc historia ladnie opowiada o Tatarach, to jakkolwiek obecni i umarli sa przyjacielem, zakrada sie niepokoj,ze wnuki ich zenic sie beda z corami palestynskimi okupanta, bo.. religia ta sama, bo… a kto to widzial zeby z niewiernym, bo… bo nader mocny wiatr z pustyni te „brac” przywieje w ilosci wystarczajacej aby ”naprostowac” „skrzywionych” Tatarow. tym sposobem zatarlaby sie silna wiez polsko-tatarska. dlatego slusznie byloby zastanowic sie nad zbyt pospiesznymi deklaracjami. trzeba chronic przyjaciol i dbac o nich, ale z wzajemnym zrozumieniem szukac rozwiazan pomocnych jednym i drugim. znaczy to tyle, co powazne rozpatrzenie tego, z kim sie Tatarzy utorzsamiaja- z Polska czy z islamem/koranem.
como pegarla a una mujer en el islam-las reglas a seguir:
jak bic kobiete wg islamu-reguly postepowania:
http://www.youtube.com/watch?v=TTA6IkaHsIo&NR=1
tlum:
„jesli malzonek chce uderzyc swoja malzonke, nigdy nie moze tego czynic w obecnosci dzieci. powinno sie to odbyc tylko miedzy nim i nia. i powinien robic to w dolnych partiach. nie powinna poleciec krew, ani nie moga zostac siniaki. nie powinien uderzac jej w twarz ani inne delikatne czesci ciala. jak powiedzielismy sa granice bicia: nie moze krwawic na skutek uderzen, nie moze byc zlaman kosci, nie mozna jej uderzac w twarz i nie moga pozostac siniaki. jesli malzonek lamie to prawo, bedzie lamal prawo allaha. jezeli ona okaze skruche, maz jest odpowiedzialny za to co zrobil, bo kobieta nie jest towarem. on nie moze robic jej co mu sie podoba. jezeli zona wybaczy mezowi, nie znaczy ze allah zrobi to samo w dniu sadu ostatecznego.”
Wara od polskich Tatarów. Żyją wśród nas w zgodzie i pokoju od wieków i będą żyć nadal. „James” i „Polka” najpierw myślcie, potem piszcie a najlepiej zniknijcie z forum.
pleciesz jak potluczona Anna, tez mysl a nie paplaj bez chwili refleksji zaslyszane frazesy. nie zalecam ani Tobie ani sobie klotni, wiec miarkuj sie w swoich radach i popracuj nad swoja subtelnoscia.
nie przeszedl link, jaki wczoraj dodalam, prawdopodobnie wielu tu obecnych czytalo to, jednak warto powtorzyc informacje, bo zawsze dochodza nowi czytelnicy. obraz zycia rodzinnego, w domowym zaciszu. sa instrukcje, wytyczne, nie ma miejsca na interpreatcje:
http://religiapokoju.blox.pl/2010/03/Mufakhathat-licencja-na-pedofilie.html
zapytam sciane, bo to pytanie bez odpowiedzi pozostanie: jak to mozliwe, ze kobiety muzulmanskie chca byc muzulmankami??? jak to mozliwe, ze kobiety muzulmanskie chca, by ich dzieci byly muzulmanami??? jestem wdzieczna Bogu, swoim zaslugom karmicznym, Sloncu, wiadru czy nodze od stolu i innym bostwom czczonym i nieczczonym za to, ze jestem POLKA!!!
01/04/2010 Anna napisał
Hipokrytka…Szkoda gadać…
Anna trochę się uniosła, to prawda. Nie powinno się grozić banicją komuś kto w kulturalnej formie proponuje rozwiązania warte zastanowienia. Przyznam jednak szczerze, że przeraża mnie radykalizm niektórych z Was – piszecie o odbieraniu ojczyzny i prawa do wolności wyznania ludziom, którzy żyją tu od wieków i nikomu nie wadzą. Porównajcie sytuację kobiet i kwestie prawa czy obyczajowości wśród Tatarów z tymi panującymi u bliskowschodnich radykałów. Dzień do nocy. Apeluję o to by nie popadać ze skrajności w skrajność, nie snuć katastroficznych wizji, zachować umiar i odczepić się od tych nieszczęsnych Tatarów.
Zostaw swój komentarz!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Zapraszamy wszystkich do dyskusji jednak informujemy, że komentarze nawołujące do przemocy, obrażające inne osoby, zawierające określenia uważane powszechnie za wulgarne, będą usuwane. Będziemy szczęśliwi jeżeli osoby uważające wprowadzenie dobrych zwyczajów za cenzurę, znajdą inne miejsce do dyskusji w internecie. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.plNajnowsze artykuły
Dwunastego grudnia 2011 roku w Rijadzie miało miejsce spotkanie irańskiego ministra wywiadu HaydaraMosleshiego z następcą tronu Arabii Saudyjskiej, księciem Najifem.Dwa dni później, na spotkaniu OPEC w Wiedniu Irańczycy ujawnili, że Saudyjczycy postanowili „nie zastępować irańskiej ropy, jeśli Iran stanie w obliczu jakichkolwiek sankcji”.
Niemiecki reporter wyznał, że w czasie pięciomiesięcznego pobytu w irańskim więzieniu był bity przez strażników, a zza ściany stale słyszał „przerażające krzyki” torturowanych współwięźniów – podaje amerykański portal „Huffington Post”.
Jordański islamista Abu Katada, kiedyś uważany za prawą rękę Osamy bin Ladena w Europie, zostanie zwolniony za kaucją – zdecydował w poniedziałek sąd w Londynie. Rząd brytyjski zapowiedział, że będzie w dalszym ciągu starał się o deportację Katady do Jordanii.
Policja w Arabii Saudyjskiej aresztowała mężczyznę podejrzanego o brutalne zgwałcenie ośmioletniej dziewczynki w pełnym ludzi hipermarkecie – podaje newsru.com.
Prezydent USA Barack Obama podpisał dekret prezydencki nakazujący nałożenie kolejnych sankcji na rząd Iranu i jego bank centralny – poinformował w poniedziałek Biały Dom w oficjalnym komunikacie. Banki USA będą mogły teraz zamrażać irańskie aktywa.
Zbrodnie honorowe i szariat to dramat, z którym świat sobie nie radzi. By w końcu rozprawić się z tą niesprawiedliwością, trzeba nowych praw – pisze Anne Barrowclough.
Komentarze,opinie, analizy
Gdy egipska niższa izba parlamentu zebrała się 23 stycznia, 360 z 498 posłów należało do partii islamistycznych – to 72 procent. Ta ogromna liczba nie tyle jednak oddaje poglądy mieszkańców co jest owocem planu wojskowych, by pozostać u władzy.
Czy społeczeństwo kanadyjskie przymyka oko na przemoc domową w niektórych środowiskach w imię źle pojmowanego szacunku dla różnic kulturowych?
Brytyjskie premier David Cameron ostrzegł, że europejskie prawa człowieka utrudniają walkę z terroryzmem oraz wystawiają Brytyjczyków na niebezpieczeństwo.
Dołącz do nas na Facebook
Ostatnio komentowane
Logowanie
Login
Newsy społecznościowe
Imigranci z Afryki zdzierają sobie skórę na opuszkach palców, by służby imigracyjne nie były w stanie ich zidentyfikować. W ten sposób chcą oszukać urzędników, by ci nie mogli ich deportować.
http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/gdy-zona-jest-wlasnoscia-meza,51448
A Muslim teenager was kidnapped and beaten by her own siblings after they caught her kissing a white man, a court heard today
Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2094537/Sisters-Muslim-teenager-branded-whore-kidnapped-cut-hair-kissing-white-man.
Skazaniem na dożywocie zakończył się w niedzielę głośny w Kanadzie proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o tzw. „zabójstwo honorowe” trzech córek i pierwszej żony.
Prześlij informację
Prowadzisz bloga lub znasz jakiś artykuł godny polecenia, prześlij informację na portal a ukaże się w okienku obok wraz z linkiem do artykułu. Jednocześnie informujemy, że zamieszczane będą tylko wpisy związane z tematyką portalu.Nadchodzące wydarzenia
Nie ma żadnych wydarzeń!Polska
Europa
Świat