Wypuścili terrorystę, by zyskać kontrakt z Libią?
Amerykanie podejrzewają, że brytyjskie władze uwolniły libijskiego zamachowca Abdelbaseta Ali al Megrahiego w zamian za lukratywny kontrakt dla giganta naftowego BP
Nowe doniesienia na temat kulis odzyskania wolności przez Libijczyka popsuły atmosferę w stosunkach brytyjsko-amerykańskich w przededniu wizyty premiera Davida Camerona w Waszyngtonie. Czterech senatorów USA zwróciło się do sekretarz stanu Hillary Clinton z wnioskiem o przeprowadzenie śledztwa do- tyczącego roli BP w doprowadzeniu do ugody brytyjsko-libijskiej w sprawie Megrahiego. Ten agent służb specjalnych Trypolisu, współodpowiedzialny za śmierć 270 osób w zamachu na samolot Pan Am w 1988 r., wyszedł z więzienia w sierpniu ub.r., gdy zdiagnozowano u niego nowotwór. W Libii został powitany jak bohater narodowy, co wywołało falę oburzenia na Zachodzie.
W 2007 r. rząd libijski podpisał z brytyjskim rządem laburzystowskim umowę dotyczącą zwalniania więźniów. W tym samym roku BP podpisała kontrakt z Libią wart 900 milionów dolarów.
Firma przyznała, że ostrzegała potem rząd w Londynie, iż zwłoka w uwalnianiu libijskich więźniów może mieć “negatywne skutki dla brytyjskich interesów handlowych”. BP zastrzega jednak, że nie prowadziła z władzami Wielkiej Brytanii ani Szkocji, gdzie Megrahi odsiadywał wyrok, żadnych rozmów na jego temat.
Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague podkreślił w liście do pani Clinton, że zwolnienie Megrahiego nie miało żadnego związku z kontraktem naftowego giganta. Podobny list wysłał do senatora Johna Kerry’ego, szefa komisji, która 29 lipca ma zacząć przesłuchania w tej sprawie. Hague zaznaczył też, że partie tworzące obecny rząd w Londynie nie zgadzały się z decyzją o wypuszczeniu Libijczyka.
Więcej na: www.rp.pl



Sprzedamy terrorystom sznur, na którym nas powieszą?
Zostaw swój komentarz!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Zapraszamy wszystkich do dyskusji jednak informujemy, że komentarze nawołujące do przemocy, obrażające inne osoby, zawierające określenia uważane powszechnie za wulgarne, będą usuwane. Będziemy szczęśliwi jeżeli osoby uważające wprowadzenie dobrych zwyczajów za cenzurę, znajdą inne miejsce do dyskusji w internecie. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.pl