Świat patrzy na Ground Zero
Przedstawiamy artykuł z „New York Timesa”, prezentujący różne opinie i reakcje na świecie, związane z planem budowy meczetu w Strefie Zero. Warto zaznaczyć, że nowojorski dziennik w swych komentarzach wypowiadał się przychylnie na temat kontrowersyjnego projektu.

Kontrowersyjny meczet w Ground Zero
Od ponad dwóch dekad Abdelhamid Shaari naciskał na kolejne władze w Mediolanie, żeby uzyskać pozwolenie na budowę meczetu dla swoich wyznawców, w jakimkolwiek miejscu. Na razie prowadzi piątkową modlitwę na stadionie, normalnie wykorzystywanym do koncertów rockowych. Kiedy kilka lat temu zaproponowano lokalizację dla meczetów w Padwie i Bolonii, przeciwnicy budowy z antyimigranckiej Ligi Północnej urządzili przemarsz świń wokół tych miejsc. Projekty budowy odwołano.
W tym świetle, nagły protest w sprawie lokalizacji Park51, czyli meczetu przy Strefie Zero, zaproponowanej przez społeczność islamską z Dolnego Manhattanu, wygląda zdaniem Shaariego na coś wartego zachodu. „W Ameryce istnieje przynajmniej miejsce dla debaty”, mówi.
Na całym świecie dramatyczne zmagania o islamskie centum blisko Strefy Zero wywołały nieoczekiwane reakcje. Dla wielu ludzi w Europie, gdzie miały miejsce o wiele bardziej zaciekłe bitwy o zasłony twarzy we Francji i minarety w Szwajcarii, amerykańska walka o Park51 wydaje się być na tle wojny kulturowej drobną sprzeczką o plan zagospodarowania miasta.
Jednak inni, szczególnie w państwach nie posiadających niczego, co by przypominało konstytucyjny rozdział kościoła od państwa, są zdziwieni, że w ogóle istnieje jakaś kontrowersja. W większości krajów muzułmańskich państwo nie tylko decyduje o umiejscowieniu meczetów, ale także o tym, co rezydujący tam imamowie mogą mówić.
Jedna niezmienna tendencja, niezależnie od położenia geograficznego, jest taka, że nawet jeśli wielu obywateli Stanów Zjednoczonych traktuje kwestię przyszłości ośrodka islamskiego jako najważniejsze referendum w sprawie religii, tolerancji i wolności słowa, ludzie z zagranicy uznają tę debatę za potwierdzenie ich wcześniejszych uczuć dotyczących Ameryki, dobrych bądź złych.
„Ameryka nienawidzi Islamu”, mówi Mohaimen Jabar, właściciel sklepu odzieżowego w
Bagdadzie. „Jeśli Ameryka by nas kochała, to pomogłaby Palestyńczykom i położyła kres wojnom w Afganistanie i Iraku. Powstrzymałaby Iran i Izrael przed wypaczaniem wizerunku Islamu”.
Co ciekawe, przywódcy Iranu i Afganistanu, a nawet drażliwi czasem rywale jak Chiny lub Rosja, którzy sami mają do czynienia z napięciami w zaludnionych przez muzułmanów regionach, powstrzymali się od udziału w debacie na temat meczetu. Kontrolowane przez Chiny media użyły tej historii do podkreślenia potrzeby posiadania silnego sekularnego państwa, zdolnego tłumić wszelki ekstremizm, co jest ulubionym elementem ich własnej ideologii.
Amerykańscy dyplomaci przedstawiają kontrowersję jako dowód na rzecz Ameryki jako bastionu wolnej debaty i religijnej tolerancji.
Jednakże „harmonijny obraz kulturowego tygla, który integruje wszystkie etniczne grupy
imigrantów traci na sile”, jak napisał Federico Rampini we włoskiej gazecie La Repubblica.
Taką myśl wyraża także Pierre Rousselin w dla Le Figaro: „Ameryka odkrywa, że jej konstytucja i liberalne prawa nie chronią jej przed debatami, które praktyka islamu wywołuje w naszych krajach.”
W Tajlandii, która rozprawiła się islamskim dążeniem do przejęcia władzy za pomocą przemocy, artykuł zamieszczony w The Nation wyraża obawy, że amerykańskie rozwiązanie sprawy muzułmańskiego ośrodka wpłynie na relacje muzułmanów i niemuzułmanów na całym świecie. „Jeśli era panowania byłego prezydenta George’a W. Busha mówi nam cokolwiek, to jest to fakt, że sposób w jaki USA układa swoje stosunki z muzułmanami wpływa na nas wszystkich”, czytamy w artykule.
Bardziej powszechne jest jednak wzruszanie ramion przez duchownych i obserwatorów, którzy przywykli do o wiele bardziej nieprzyjemnych debat. Podczas gdy ekstremiści przedstawiają kontrowersję jako dowód wrogości Ameryki wobec islamu, niektórzy przywódcy religijni przyjęli zgoła odmienne stanowisko, opowiadając się przeciwko umieszczeniu muzułmańskiego ośrodka blisko Strefy Zero. Dalil Boubakeur, głowa Wielkiego Meczetu w Paryżu i jeden z najwyższych rangą islamskich kleryków we Francji, powiedział France-Soir: „Istnieją symboliczne miejsca, które przywołują wspomnienia, czy tego chcemy czy nie. A budzenie takich wspomnień nie jest dobre.”
Wysoki rangą duchowny z egipskiego uniwersytetu Al Azhar, najbliższego sunnickiego odpowiednika Watykanu, stwierdził, że decyzja budowy w proponowanej lokalizacji sugeruje złą ocenę sytuacji przez amerykanskich muzułmanów. „To stworzy trwały zwiazek pomiędzy islamem a 11/9”, powiedział Abdel Moety Bayoumi, członek Islamic Research Institute w Al Azhar. „Dlaczego stawiamy siebie samych i islam w pozycji winnych?”.
Nie znaczy to, że taki język w Stanach Zjednoczonych nie wywołał zdenerwowania niektórych obserwatorów, takich jak Aziz Tarek, który napisał na stronie internetowej gazety amerykańskich muzułmanów Watan, że Ameryka tkwi w szponach „nietolerancji i rasizmu.” Odniósł się do często przywoływanego oświadczenia Newta Gingricha, że nie powinno być
nowego meczetu na Dolnym Manhattan dopóki Arabia Saudyjska nie pozwoli na budowę
kościołów lub synagog. „Jak mogą porównywać budowę meczetu w Nowym Jorku z budową czegokolwiek w Mekkce?”, napisał Tarek. „Myślałem, że uważają siebie za lepszych od Arabii Saudyjskiej z jej wieloma pogwałceniami praw człowieka, jak lubią to określać.”
Khaled al-Haroub Cambridge University, piszący dla palestyńskiej gazety Al Ayyam, stwierdził, że muzułmanie mogliby wygrać sprawę umieszczenia ośrodka blisko Strefy Zero w sądzie, jednak wtedy przegraliby w osądzie opinii publicznej. „Prowokowanie drugiej strony w końcu doprowadzi do tego, że opinia publiczna bedzie podważać te prawa, których muzułmanie dzisiaj się domagają”, napisał naukowiec, dodając, że wiele państw muzułmańskich nie toleruje świątyń chrześcijańskich lub żydowskich: „Wciąż nasilamy nasze żądania religijne na Zachodzie, jednocześnie ignorując nawet tych kilka postulatów wysuwanych przez mniejszości religijne żyjące pośród nas”.
Paradoksalnie, nie było gwałtownej reakcji opinii publicznej w Libanie, kraju z osiemnastoma uznanymi religijnymi sektami, gdzie muzułmanie i chrześcijanie posiadają długą historię brutalnej czasem koegzystencji. Jeśli meczet zostanie zbudowany, zdaniem libańskich komentatorów zwiększy to wpływ idei państwa świeckiego. Wielu Libańczyków jednak bardziej niż samą debatą wydaje się zainteresowanych sugestią libańsko-amerykańskiej miss USA Rimy Fakih, żeby umieścić Park51 w innym miejscu. „Bądźmy szczerzy, to trochę dziwne budować w takim miejscu”, powiedział Samer Ghandour. „Ale USA są także niezwykle spolaryzowane i nie tolerują islamu.” Mahmoud Haddad, profesor historii z University of Balamand w Libanie, stwierdził natomiast, że „społeczność muzułmanska powinna pokazać wysokie standardy moralne i polityczne” i zgodzić się na przeniesienie ośrodka, nawet jeżeli ma on prawo znaleźć się blisko Strefy Zero. „Powinni pokazać, że bardziej troszczą się o ogólne dobro wszystkich Amerykanów” powiedział Haddad, który studiował i wykładał w USA przez dwie dekady. „Społeczeństwo amerykanskie odmawia zaakceptowania muzułmanów, nawet tych wychowanych na Zachodzie, i uważa ich, w najlepszym przypadku, za potencjalne zagrożenie.”
Imam Feisal Abdul Rauf, prowadzący projekt Cordoba Initiative, mówił o swojej działalności podczas dwutygodniowej wycieczki po Zatoce Perskiej, sponsorowanej przez Departament Stanu, jednak ostrożnie unikał tematu lokalizacji Park51. „To co właśnie dzieje się w Ameryce jest bardzo zdrowe”, powiedział Muhammad Al-Zekri, antropolog z Bahrainu, po spędzeniu wieczoru z imamem. Jego zdaniem Stany Zjednoczone ciągle asymilują historyczne wpływy, w tym islamskie, z nieakuratnym obrazem samych siebie jako kraju wyłącznie judeo-chrześcijańskiego. Zekri wierzy, że budowa Park51 pomoże ukształtować ten obraz. „Modlimy się za ludzi z Nowego Yorku, za pokój”, mówi z powagą. „I jeśli ma to jakiekolwiek znaczenie, przepraszamy za to, co zrobili tamci ludzie 11 września.”(pj)
Thanassis Cambanis
Tłum. OM
http://www.nytimes.com/2010/08/26/world/26islamic.html


„Ameryka nienawidzi Islamu”, mówi Mohaimen Jabar”
Ameryka nienawidzi / la nationalsocjalizmu i komunizmu… wiec jest tylko logicznym krokiem dla Ameryki nienawidziec islam —> najwiekszego z tej antyludzkiej rodziny faszyzmow.
„Modlimy się za ludzi z Nowego Yorku, za pokój”, mówi z powagą. „I jeśli ma to jakiekolwiek znaczenie, przepraszamy za to, co zrobili tamci ludzie 11 września.”
Czysta w slowniczku stojaca takija. Jeszcze przenigdy jak zyje na zachodzie, a sa to 23 lata, nie slyszalem z ust muzulmanina jakiegokolwiek „przepraszajacego” wyrazu ni gestu. A juz nieraz mialem z tym kolektywem szowinistow i fanatykow do czynienia.
“Modlimy się za ludzi z Nowego Yorku, za pokój”, mówi z powagą. „I jeśli ma to jakiekolwiek znaczenie, przepraszamy za to, co zrobili tamci ludzie 11 września.”W podobne brednie może wierzyc ktoś , kto nigdy nie mial do czynienia z muzulmanami. Są zakłamani, pełni nienawiści i pogardy dla nas. Prosze mi wierzyc , znam ich.Chca za wszelka cene zbudowac meczet, aby pokazac nam gdzie nasze miejsce.
„Powstrzymałaby Iran i Izrael przed wypaczaniem wizerunku Islamu”. Prawda boli.
[Ani Iran ani Izrael nie kompromituje islamu . Islamu nie da sie obronic z jego obłąkancza ideologia. Palestynczycy musza w końcu zrozumiec, że Izrael istnieje i nie da sie go wepchnąc do morza. Izraelczycy powinni przestac budowac osiedla na Zachodnim Brzegu, a Afganczycy i inni muzułmanie musza zrozumiec ,że zyja w epoce kamienia łupanego. Są posmiewiskiem świata. Moga imponowac tylko niedouczonym panienkom lub spragnionym dolarów chlopaczkom. ( sa jeszcze łasi na tytuły np. Zagórski, który nazywa siebie profesorem, tylko gdzie jego praca habilitacyjna?)i tym podobnej hołocie.
„Ameryka nienawidzi Islamu”, mówi Mohaimen Jabar, właściciel sklepu odzieżowego wBagdadzie.
A po 11.09 to dziwne?
ta mulzumanie powarznie przepraszaja…..hahahaha jak wiemy gdy chcä postawic meczet tylko dlatego ze chca pokazac swiatu i amerykanom ze wygrali jakos tam mala bitwe i bedzie to znak dla innych mulzumanskich radykalow ze ameryke mozna pokonac!!!! ze tego dokonali ,ze wielka ameryka boi sie malych panstw islamskich….ze ich allach jest silny i wtedy ich fanatyzm wzrosnie,ciekaw jestem co wtedy zrobiä amerykanie?wiem ze sa w lepszej sytuacjii,jak europejczycy…maja wolny dosteep do broni i prawo zabicia kogos kto wtargnol na ich prywatnosc wiec mysle ze bedzie im latwiej pokonac wroga na swoim terenie
Zostaw swój komentarz!
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników strony euroislam.pl. Redakcja i właściciel nie ponoszą odpowiedzialności za treść opinii. Zapraszamy wszystkich do dyskusji jednak informujemy, że komentarze nawołujące do przemocy, obrażające inne osoby, zawierające określenia uważane powszechnie za wulgarne, będą usuwane. Będziemy szczęśliwi jeżeli osoby uważające wprowadzenie dobrych zwyczajów za cenzurę, znajdą inne miejsce do dyskusji w internecie. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@euroislam.plNajnowsze artykuły
Dwunastego grudnia 2011 roku w Rijadzie miało miejsce spotkanie irańskiego ministra wywiadu HaydaraMosleshiego z następcą tronu Arabii Saudyjskiej, księciem Najifem.Dwa dni później, na spotkaniu OPEC w Wiedniu Irańczycy ujawnili, że Saudyjczycy postanowili „nie zastępować irańskiej ropy, jeśli Iran stanie w obliczu jakichkolwiek sankcji”.
Niemiecki reporter wyznał, że w czasie pięciomiesięcznego pobytu w irańskim więzieniu był bity przez strażników, a zza ściany stale słyszał „przerażające krzyki” torturowanych współwięźniów – podaje amerykański portal „Huffington Post”.
Jordański islamista Abu Katada, kiedyś uważany za prawą rękę Osamy bin Ladena w Europie, zostanie zwolniony za kaucją – zdecydował w poniedziałek sąd w Londynie. Rząd brytyjski zapowiedział, że będzie w dalszym ciągu starał się o deportację Katady do Jordanii.
Policja w Arabii Saudyjskiej aresztowała mężczyznę podejrzanego o brutalne zgwałcenie ośmioletniej dziewczynki w pełnym ludzi hipermarkecie – podaje newsru.com.
Prezydent USA Barack Obama podpisał dekret prezydencki nakazujący nałożenie kolejnych sankcji na rząd Iranu i jego bank centralny – poinformował w poniedziałek Biały Dom w oficjalnym komunikacie. Banki USA będą mogły teraz zamrażać irańskie aktywa.
Zbrodnie honorowe i szariat to dramat, z którym świat sobie nie radzi. By w końcu rozprawić się z tą niesprawiedliwością, trzeba nowych praw – pisze Anne Barrowclough.
Komentarze,opinie, analizy
Gdy egipska niższa izba parlamentu zebrała się 23 stycznia, 360 z 498 posłów należało do partii islamistycznych – to 72 procent. Ta ogromna liczba nie tyle jednak oddaje poglądy mieszkańców co jest owocem planu wojskowych, by pozostać u władzy.
Czy społeczeństwo kanadyjskie przymyka oko na przemoc domową w niektórych środowiskach w imię źle pojmowanego szacunku dla różnic kulturowych?
Brytyjskie premier David Cameron ostrzegł, że europejskie prawa człowieka utrudniają walkę z terroryzmem oraz wystawiają Brytyjczyków na niebezpieczeństwo.
Dołącz do nas na Facebook
Ostatnio komentowane
Logowanie
Login
Newsy społecznościowe
Imigranci z Afryki zdzierają sobie skórę na opuszkach palców, by służby imigracyjne nie były w stanie ich zidentyfikować. W ten sposób chcą oszukać urzędników, by ci nie mogli ich deportować.
http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/gdy-zona-jest-wlasnoscia-meza,51448
A Muslim teenager was kidnapped and beaten by her own siblings after they caught her kissing a white man, a court heard today
Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2094537/Sisters-Muslim-teenager-branded-whore-kidnapped-cut-hair-kissing-white-man.
Skazaniem na dożywocie zakończył się w niedzielę głośny w Kanadzie proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o tzw. „zabójstwo honorowe” trzech córek i pierwszej żony.
Prześlij informację
Prowadzisz bloga lub znasz jakiś artykuł godny polecenia, prześlij informację na portal a ukaże się w okienku obok wraz z linkiem do artykułu. Jednocześnie informujemy, że zamieszczane będą tylko wpisy związane z tematyką portalu.Nadchodzące wydarzenia
Nie ma żadnych wydarzeń!Polska
Europa
Świat