Niektórzy oczekują, że Bractwo Muzułmańskie zrobi w Egipcie to, co partia Erdogana zrobiła w Turcji; jednak różni je bardzo wiele, zarówno w sferze celów jak i środków.
Antysemityzm jest w Norwegii nieprawdopodobnie rozpowszechniony. Co rusz słyszę lub czytam coś, co przypomina mi, że mieszkam w kraju, w którym okupacja nazistowska wielu osobom w ogóle nie przeszkadzała.
Odwołując się do danych liczbowych niektórzy komentatorzy pokazują, że zagrożenie islamizmem jest wyolbrzymiane. Problem w tym, że czynią to naginając liczby do swoich potrzeb.
O dokonanie 45 z 48 gwałtów ulicznych, które zanotowano w tym roku w Oslo, podejrzewani są głównie mężczyźni z krajów niezachodnich, którzy nie posiadają w ogóle dokumentów tożsamości.
Spotkanie patriarchy maronitów libańskich Beshara Rahiego z prezydentem Barackiem Obamą nie doszło do skutku z powodu działań doradczyni Białego Domu do spraw muzułmańskich, Dalii Mujahid.
Ostatnio ktoś przysłał mi arabskie wideo zestawiające ze sobą fragmenty kazań przekazanych przez chrześcijańskich i muzułmańskich przywódców na Bliskim Wschodzie
Francuski magazyn satyryczny „Charlie Hebdo” nie cofnie wydania najnowszego numeru, mimo że redakcję obrzucono koktailami Mołotowa po opublikowaniu rysunku przedstawiającego Mahometa.
Czytając brytyjską prasę piszącą o „azjatyckich gangach” gwałcących grupowo młode dziewczęta lub też „południowych Azjatach” prześladujących homoseksualistów, cieszyłem się, że żyję w kraju otwartej debaty społecznej.
To oni byli pierwszymi nowoczesnymi terrorystami, prekursorami Al Kaidy. Jednak teraz Bractwo Muzułmańskie wchodzi do głównej polityki nie tylko w Egipcie, lecz także w Waszyngtonie.
Gdy egipska niższa izba parlamentu zebrała się 23 stycznia, 360 z 498 posłów należało do partii islamistycznych – to 72 procent. Ta ogromna liczba nie tyle jednak oddaje poglądy mieszkańców co jest owocem planu wojskowych, by pozostać u władzy.
Brytyjskie premier David Cameron ostrzegł, że europejskie prawa człowieka utrudniają walkę z terroryzmem oraz wystawiają Brytyjczyków na niebezpieczeństwo.
Imigranci z Afryki zdzierają sobie skórę na opuszkach palców, by służby imigracyjne nie były w stanie ich zidentyfikować. W ten sposób chcą oszukać urzędników, by ci nie mogli ich deportować.
Skazaniem na dożywocie zakończył się w niedzielę głośny w Kanadzie proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o tzw. „zabójstwo honorowe” trzech córek i pierwszej żony.
Prześlij informację
Prowadzisz bloga lub znasz jakiś artykuł godny polecenia, prześlij informację na portal a ukaże się w okienku obok wraz z linkiem do artykułu. Jednocześnie informujemy, że zamieszczane będą tylko wpisy związane z tematyką portalu.
Ostatnio komentowane