Administracja Obamy wspiera „demokrację” i „samostanowienie” na Bliskim Wschodzie – to dwa eufemizmy, które w prawdziwym świecie odnoszą się odpowiednio do „rządów motłochu” oraz „islamskiej radykalizacji”.
Pierwsza tura wyborów parlamentarnych w Egipcie zakończyła się zwycięstwem dwóch partii islamskich. Z trzech dużych ugrupowań ubiegających się o władzę w Egipcie – wojsko, islamiści oraz świeccy demokraci – to ostatnie okazało się być najsłabsze.
Mijający termin zgłaszania kandydatur w nadchodzących wyborach parlamentarnych w Egipcie odsłonił strategie Bractwa Muzułmańskiego zmierzającego do przejęcia władzy.
Media społecznościowe, w tym Facebook, przyczyniły się do sukcesu egipskich protestów przeciwko rządom Mubaraka. Teraz takie niezgodne z islamem używanie FB w Egipcie grozi więzieniem.
Ekstremizm islamski na Bałkanach to dla większości głównych mediów temat tabu. Jednak sporo się o nim mówi się w trakcie spotkań polityków i decydentów wysokiego szczebla na całym świecie.
W rok po publikacji głośnej książki „Deutschland schafft sich ab” („Niemcy likwidują się same”) magazyn Die Zeit rozmawiał z jej autorem, Thilo Sarrazinem.
To może być najważniejsze głosowanie w ONZ od lat. Wszystko wskazuje na to, że prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas wystąpi w najbliższych dniach z wnioskiem o przyznanie niepodległości Palestynie
Brytyjskie premier David Cameron ostrzegł, że europejskie prawa człowieka utrudniają walkę z terroryzmem oraz wystawiają Brytyjczyków na niebezpieczeństwo.
Pewnego listopadowego popołudnia trzynastoletnia żydowska dziewczynka, Océane Sluijzer, została pobita przez koleżanki szkolne po grze w piłkę nożną. Jej oprawczynie, potomkinie marokańskich imigrantów, wyzwały ją od brudnych żydówek i krzyczały, że ma wrócić do kraju, z którego pochodzi.
Skazaniem na dożywocie zakończył się w niedzielę głośny w Kanadzie proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o tzw. „zabójstwo honorowe” trzech córek i pierwszej żony.
Gdy w mediach powraca temat zbliżającego się wielkimi krokami ataku na Iran, nie mogę powstrzymać się od stwierdzenia, iż – jak powiedział Talleyrand – byłoby to gorsze niż zbrodnia, byłby to błąd. Decyzja o ataku na Iran, którą uzasadnia się prowadzeniem przez ten kraj prac nad programem nuklearnym (najpewniej jednocześnie cywilnym i wojskowym), opiera się na szeregu błędnych przesłanek. Co więcej, zwolennicy uderzenia w sposób istotny minimalizują negatywne konsekwencje takiego obrotu zdarzeń.
Prowadzisz bloga lub znasz jakiś artykuł godny polecenia, prześlij informację na portal a ukaże się w okienku obok wraz z linkiem do artykułu. Jednocześnie informujemy, że zamieszczane będą tylko wpisy związane z tematyką portalu.
Ostatnio komentowane