Polityk podkreśla, że nie nienawidzi muzułmanów, ale ideologii islamskiej, która „chce kontrolować wszystkie aspekty życia”. Istnieją umiarkowani muzułmanie, ale nie ma umiarkowanych islamistów.
Na pięć miesięcy przed wyborami parlamentarnymi w Egipcie większość jego mieszkańców uważa, że prawodawstwo w ich kraju powinno być ściśle związane z naukami zawartymi w świętej księdze islamu.
Jako, że mniejszości w regionie szukają równouprawnienia, prawdziwym testem będzie to, czy nowe religijne i polityczne systemy uznają wszystkie narody.
Jego zdaniem nie może to dłużej trwać, ponieważ zagraża Danii jako narodowi. „Sądzę, że wielokulturowość i jej konsekwencje osiągnęły punkt zwrotny; będę zwalczał ten trend w każdy możliwy sposób”, stwierdził Pind.
Kiedy zapytano Maajida Nawaza, jak zostało odebrane wśród muzułmanów oświadczenie brytyjskiego premiera Davida Camerona o porażce państwa wielokulturowego, odpowiedź nie była pocieszająca.
Tekst zamieszczony w „The New York Review of Books” 7 lutego 2011. Autor, Ian Johnson, jest dziennikarzem; w 2001 otrzymał nagrodę Pulitzera za artykuły w „Wall Street Journal” o prześladowaniach grupy Falun Gong w Chinach.
W amerykańskich i europejskich kręgach związanych z bezpieczeństwem dobrze znana jest hipoteza, że rejonowi południowo-wschodniej Europy, włączając w to należącą do strefy euro Grecję, grozi rozwój działalności wywrotowej związanej z radykalnym islamem.
Malezyjscy muzułmanie zastanawiają się czy obchodzić przypadające 14 lutego Święto Zakochanych, czyli Walentynki, po tym jak rząd tego kraju ostrzegł, że obchody tego święta są „pułapką”, która może zachęcać do nieobyczajnych zachowań.
Gdy egipska niższa izba parlamentu zebrała się 23 stycznia, 360 z 498 posłów należało do partii islamistycznych – to 72 procent. Ta ogromna liczba nie tyle jednak oddaje poglądy mieszkańców co jest owocem planu wojskowych, by pozostać u władzy.
Brytyjskie premier David Cameron ostrzegł, że europejskie prawa człowieka utrudniają walkę z terroryzmem oraz wystawiają Brytyjczyków na niebezpieczeństwo.
Imigranci z Afryki zdzierają sobie skórę na opuszkach palców, by służby imigracyjne nie były w stanie ich zidentyfikować. W ten sposób chcą oszukać urzędników, by ci nie mogli ich deportować.
Skazaniem na dożywocie zakończył się w niedzielę głośny w Kanadzie proces mieszkającego w Montrealu mężczyzny, jego drugiej żony i syna, oskarżonych o tzw. „zabójstwo honorowe” trzech córek i pierwszej żony.
Prześlij informację
Prowadzisz bloga lub znasz jakiś artykuł godny polecenia, prześlij informację na portal a ukaże się w okienku obok wraz z linkiem do artykułu. Jednocześnie informujemy, że zamieszczane będą tylko wpisy związane z tematyką portalu.
Ostatnio komentowane